Mount Power gęsta krew Start Get Inside GE Consumer Gerty Cori
 
Picture

Archiwum:
Gesta Danorum
gęstą sierść
geotermia w Polsce
Genetyka pl
GERARDUS T HOOFT
Gerrit Rietveld
Geberit Cena
George Bush
Geant Fort Wola
Generator wysokiego napięcia

Cytat:
Idealiści to ludzie, którzy się dla jakiejś sprawy zapalają. Ideologowie to ludzie, którzy dla jakiejś sprawy ochłodli. Ignazio Silone

Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: gęsta krew





Temat: pobieranie krwi u 1,5 roczniaka
Byliśmy już na pobraniu krwi i nic z tego!!!
Dzisiaj byliśmy na pobraniu. Było strasznie. Pielęgniarka nie mogła znaleść
żyły, wbijała się gdzie tylko możliwe. Mała całe rączki ma pokute .I nic z
tego. Gdy wreszcie udało jej się wbić (za trzecim razem) okazało się, że nie
leci, że mała ma bardzo gęstą krew (a muszą pobrać 3 fiolki) Walczyliśmy tam
ponad godzinę, aż daliśmy spokój. Idziemy w przyszłym tygodniu. Mam dzień przed
badaniem porządnie napoić dziecko. Czy może spotkałyście się z czymś takim,
żeby dziecku nie chciała lecieć krew przy pobieraniu.

Wykończona dzisiejszym dniem

Belcia Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: czy gęsta krew oznacza zakażenie w organiźmie?
czy gęsta krew oznacza zakażenie w organiźmie?
W czoraj pobierano mojemu 7 tyg synkowi krew do badania na toxoplazmoze,
cytomegalie, CRP i na wątrobę. Pielegniarka, która pobierała małemu ( zreszta
bardzo nie udolnie, widac nie miała wprawy) stwierdziła,że krew jest gęstsza
i to moze oznaczac jakieś zakażenie organizmu. Siedzę teraz i myślę gdzie
mogłam i czym się zarazić w ciąży lub przed, bo faktycznie mialam infekcje
wewnatrzmaciczną i mały leżał dłużej o tydzień w szpitalu ze wzgledu na CRP. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: za gęsta krew
za gęsta krew
Witam.
Moja Miśka ma za dużo płytek krwii.
Ponoć to nic groźnego, mąż swego czasu też tak miał, ale jednak jakoś mi to
spokoju nie daje.
Czy któreś z Waszych dzieci też tak miało?
Czym to jest spowodowane? Czy może być jakimś zagrożeniem? I co robić, żeby
zejść do normy?
Lekarz kazał dawać pić i daję, ale nie wiem ile tego "pić" jest wystarczająco.
Mała pije 50 - tkę herbatki i więcej nie chce, a i ja nie chcę w nią lać
"pustych" płynów, bo i tak niezły z niej niejadek. Będę wdzięczna za wszelkie
miłe odpowiedzi. Pozdrawiam.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: za gęsta krew
Mój mały jak się urodził miał za gęsta krew, policytemie. Chyba tak to się
nazywa. Przez 7 dni miał codziennie podawaną kroplówke. Póżniej musiałam
dopajać wodą z glukozą. Przed każdym karmieniem 20 ml. Po miesiącu zrobilismy
badania i wszystko było ok.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Gęsta krew i pobieranie krwi
Gęsta krew i pobieranie krwi
Witam serdecznie,

Wczoraj byłam z synkiem na badaniu krwi (morfologia + fosfataza zasadowa),
gdyż niepokoi mnie baaaaardzo intensywne pocenie się synka. Dostaje on 2
krople D3 dziennie, ale mimo wszystko okropnie sie poci. Synek ma obecnie 4
miesiace i tydzien. Badanie krwi trwalo chyba z 5 min, gdyz okazalo sie, ze
synuś ma bardzo gesta krew i wszystko polegalo na tym, ze pielegniarka stala
z probowka i wyciskala kropelka po kropelce krew. Powiedziala przy tym, ze
podobno u dzieci karmionych piersia tak sie dzieje i ze powinnam synka napoic
herbatka przed badaniem. Koniec koncem okazalo sie, ze morfologia nie wyszła,
gdyz krew za szybko skrzepła

Moje pytanie: czy to normalne? Czy faktycznie "piersiowe" niemowlęta tak
mają? Czy mam się niepokoić ta gesta krwia?
Fosfataza zasadowa wyszkla ok.... Co moze byc jeszcze zatem powodem tego
nadmiernego pocenia sie (na pewno nie jest to przegrzanie sie, gdyz nawet w
samym body synek sie poci strasznie)

Z gory dziekuje za wszelkie rady! Pomóżcie proszę... Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: za dużo płytek krwii?
za dużo płytek krwii?
moja córeczka niespełna 2 letnia ma 493 10 3/mm3. Czy zetknęliście się z tym
problemem. Faktem jest, że moja córa mało pije i byż może jest to związane z
tym, że ma zbyt gęstą krew i trzeba by było ją rozrzedzić poprzez częstrze
picie płynów. ponadto w moczu wyszły jej nieliczne szczawiany wapnia. Bardzo
proszę o zdanie w tej kwestii.
A wyniki krwii mojej córy przedstawiają sie nastepująco:
wbc 10.5 10 3/mm3
rbc 4.86 10 6/mm3
hgb 13.9 g/dl
hct 40.3 %
plt 493 10 3/mm3
pct 291 %
DZIĘKI ZA ODPOWIEDZI Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Gęsta krew u dziecka
Gęsta krew u dziecka
U syna mojego brata po urodzeniu stwierdzono gęstą krew.Kazali
tylko robić kontrolne badania na podstawie morfologi.Czy ktoś z was
spotkał się z czymś takim.Jakie mogą być tego następstwa w dalszym
rozwoju dziecka(2,7m-cy) bo od lekarki usłyszeli tylko tyle-że to
niedobrze!Czy nie powinna zrobić jakiś innych dodatkowych badań?! Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: latanie w ciąży
Bo jak rozmawialam z lekarzem na temat tego lotu, to powiedzial, ze najwyzej
dostane leki na rozrzedzenie krwi. Podobno od 16 tygodnia cos tam sie dzieje z
dzieckiem (juz nie pamietam co) i wtedy gestnieje krew matki. A do tego
powiedzial, ze krew gestnieje w trakcie lotu, a do tego jako wegetarianka mam
i tak gesta krew i mowil, ze to wszystko grozi zatorem krwi - oczywiscie w
najczarniejszym scenariuszu. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: 9tc dwuowodniowe i jednokosmówkowe ktoś miał?
Cześć!
Ja też przechodziłam taką ciążę i u mnie niestety wystąpił zespół podkradania.
Chłopcy urodzili się w 34 tygodniu ciąży: jeden z anemią - 1750g a drugi z
poliglobulią - 2300g. Wbrew pozorom gorzej czuł się ten przekarmiony, bo miał
za gęstą krew i serduszko miało problemy z tłoczeniem takiej gęstej krwi. Temu
z anemią przetoczono krew i jego stan był lepszy niż brata, był jednak bardziej
niedojrzały. Zespołu podkradania nie udało się lekarzom w moim przypadku
wykryć, choć bardzo zwracano na to uwagę przy każdym USG. Być może dlatego,
że "na długość" byli podobni, zawsze wszystkie wymiary (głowa, noga, brzuszek,
itd) mieli bardzo podobne.
Teraz chłopcy mają już 16 miesięcy, są zdrowi i super się rozwijają. Tylko ten
z anemią jest szczuplejszy, choć wcale nie niższy.
Dlatego radziłabym Ci znaleźć lekarza, który ma doświadczenie w prowadzeniu
ciąż mnogich i do takiego też chodzić na USG. Ja w czasie ciąży miałam wiele
razy robione USG, przez różnych specjalistów, więc mogę porównać ich stan
wiedzy. Nie wszyscy wiedzą na co należy zwracać uwagę, żeby wykryć zespół
podkradania.

Pozdrawiam
Izabela Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Nie daje rocznemu dziecku pić!!!
wiesz co jak jest 5 stopni to już jest zimno w tyłek a co będzie jak będzie
-5???. Mam jej pęcherz przeziębić, a ponieważ sama mam predyspozycje to obawiam
się, że córka też może mieć.

Moim zdaniem 1 litr wody dziennie dla dziecka to jest za dużo, nie wiem skąd się
te normy biorą, bo skoro dorosły ma pić 2 litry dziennie a waży np 50 kg to jak
dziecku ważącemu 12 kg można przypisać normę 1 litra, jeśli samo pije to ok, ale
jeśli nie chce to nie widzę powodu takiego pojenia.

Kiedyś gdzieś (chyba w książce Zdzienickiej, ale głowy nie dam) czytałam, że
dziecko powinno pić ok 500ml dziennie i z tą normą szybciej się zgodzę.

Wszyscy lekarze wiedzą, że dzieci z reguły mało piją i wiedzą również że mają w
związku z tym dosyć gęstą krew, np na badanie krwi zawsze mówią, żeby dziecko
było dobrze napojone.

Ja nie bronię dziewczyny, która nie daje dziecku pić, ja tylko piszę, że może
wcale nie jest taki problem, zresztą najlepiej, żeby poszła do lekarz, lekarz
jej powie czy dziecko odwodnione, czy nie. Jeśli pije dużo mleka to może mu się
poprostu nie chce pić.



Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Nie daje rocznemu dziecku pić!!!
Ja rozwiazalam ten problem w prosty sposob. Kiedy syn mial wlasnie
okolo 2 lat to zakladalam mu w zimie przed wyjsciem na plac zabaw
majtki Huggies do nauki siknia. Nie przemiekaja a dziecka nie trzeba
bylo rozbierac z kombinezonu. Poza tym wyjscia w zimie trwaja
maksymalnie 2 godziny, wiec po prostu poimy dziecko intensywnie po
powrocie a nie przed samym wyjsciem.
Gesta krew u dziecka to nie jest standard tylko oznaka odwodnienia
www.epacjent.pl/artykul.php?idartykul=1362&poddzial=Lista%20artyku%C5%82%C3%B3w
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: już ręce opadają-jak zachęcić
No wiec ja sie nie odchudzam, wiec to chyba nie do mnie.
Poza tym jak pisalam posilki robimy razem, do kolacji siadamy
zazwyczaj razem i synek jest podekscytowany szykowaniem i zjedzeniem
dwoch-trzech pierwszych kesow, a poniej wymyslanie.
Mam takie wrazenie, że u niego jedza OCZY. Generalnie nie ma tak,
zeby nie chial jesc, warzyw czy owocow. Probuje wszytkiego, ale w
minimalistycznych ilosciach.
Dziaiaj ronilam mu morfologie. W poniedzialek beda wyniki. jedno co
przy pobieranu krwi Pani mnie zapytalam, to czy to dziecko cos pije,
bo am taka gesta krew. Pryz poprzednim badaniu byla ta sama historia.
A wlasnie dziecko pije, wydaje mi sie w normalnych ilosciach. Do
sniadania, obiadu i kolacji po szklance picia i miedzy posilkami
rowniez sobie popija, ale nie w takich ilosciach zeby zapchac
zoladek piciem. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: skąd pobierają krew niemowlaczkowi
u mnie w przychodni jest specjalna pielęgniarka , która pobiera krew takim
maluchom. Jak mój Alek miał może 2 miesiące miał pobierana krew z dłoni i o
dziwo zapłakał tylko w momencie ukłucia i potem nastąpiła cisza, a one chciały
żeby płakał, bo wtedy krew szybciej kraży, bo małe dzieci mają gęstą krew. No i
nie zleciało tyle krwi ile trzeba było, zrobił sie skrzepik w próbówce i
musiała go kłuć drugi raz. No ale tym razem poszło szybciej. Także nie
przejmujcie się płaczem, to nawet dobrze, bo szybciej się skończy to
pobieranie .

pozdrawiam
Ania Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Pobranie krwi niemowlę
my mieliśmy pobieraną miesiąc temu(młody miał 5 miesięcy,ale był już bardzo
żywym dzieciem).Usiadł tacie na kolankach.Jedna pielęgniarka trzymała
rączkę,druga pobierała krew.Nie byłoby w ogóle kwękania,tylko miał bardzo gęstą
krew i długo to trwało,bo nie chciała lecieć.Bardziej się denerwował tym,że mu
się rękę trzyma niż samym pobieraniem.Byłam zdziwiona.Ale kwękął tylko, nie płakał. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Za gęsta krew przy pobraniu.
Za gęsta krew przy pobraniu.
Jak w temacie. Mój synek ma za gęstą krew i pielęgniarka jeździła mu po żyłach
tą igłą i myślałam że zaraz Jej tak pojeżdże, synek darł się a ja prawie z
nim. Straszne. Oczywiście nie powiedziałam Jej nic bo chyba wie co robi ale
moje pytanie to jak moge pomóc aby ta krew była mniej gęsta. Dawałam Synkowi
pić ile się dało ale to nie pomogło. Pytałam też pielęgniarki ale ona nie
wiedziała. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Za gęsta krew przy pobraniu.
Kiedy moja córeczka miała pobieraną krew na bilirubinę miała ok 3 tygodni też
pielęgniarka użyła takiego sformułowania, dziobała jej wszystkie palce po kolei
mała darła się , pielęgniara wycierała pot z czoła, ja zagryzałam zęby
a wynik badania był do dupy ponieważ przy wyciskaniu miażdży się czerwone
krwinki o czym dowiedziałam się na izbie przyjęć.Myślę że to brak wprawy u
pielegniarek w przychodniach bo na oddziałach noworodkowych i dziecięcych takich
problemów nie ma, a z tego co słyszałam to dzieciaczki rzeczywiście maja gęsta krew. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Co może oznaczać gęsta krew u półroczniaka
Co może oznaczać gęsta krew u półroczniaka
Mam pytanie jak w tytule bo dzisiaj byliśmy na pobraniu krwi i
pielęgniarki miały problem z pobraniem ponieważ podobno taka gęsta.
Faktycznie była koloru bardzo ciemnej purpury prawie czarna i ledwo
co skapywała a po chwili to już przestała leciec i podobno skrzep
sie zrobił. Czy to możliwe że za mało przepajam? Staram sie o tym
pamiętać i wydaje mi sie że nie pije tak mało. Czy to może być
spowodowane czymś innym? Poradźcie proszę, może któraś miała podobny
przypadek bo chyba nie wytrzymam do odbioru wyników. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Pobieranie krwi - koszmar !!! Poradźcie proszę
Pobieranie krwi - koszmar !!! Poradźcie proszę
Witam,

Wczoraj z synkiem byłam na badaniu krwi - trwało to ponad 10 min. Pielegniarki
wkłuwały sie w kilka miejsc bez rezultatów. Skończyło się też pęknieciem
jednej żyły. Synek strasznie płakał... Okazało się, że krew synka jest tak
gęsta, że jedna kropla krwi kapała przez 1 minutę!!! Nie dało się z ręki nic
"wycisnąć". Pielęgniarki naciskały mu rączkę pulscayjnie, ale nic wycisnąć się
nie dało... W końcu po złaniau igły i wbiciu jej w rączkę, cos poleciało...

Dziś będę miała wyniki...

I tu moje pytanie - synek ma 6 miesiecy. Czy taka gesta krew to norma?
Objawow odwodnienia nie wykazuje (lekarz badał). Za to synek zawsze OKRUTNIE
PRZERAŹLIWIE się poci i ma bardzo dużą wagę. Czy mozliwe, ze ta jego waga
wynika z tej gestej krwi (słaby przeplyw krwi = niska przemiana materii).
Dodam, ze synek ma jak na swoj wiek duze ciemie (4cm x 5 cm)...

Macie moze jakis pomysl ? byłam juz u wielu lekarzy a kazdy tylko zwieksza
mu dawke D3!!! Potylice ma miekka, krzywicy nie ma!!! A takie zwiekszanie D3
przeciez grozi przedawkowaniem Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Pobieranie krwi - koszmar !!! Poradźcie proszę
To nie gęsta krew tylko maluch jest pulchny i problem jest ze znalezieniem
dobrej zyły do pobrania krwii. To częsty problem u niemowlat. Ze zbyt małej nie
polecie krew szybko. Zawsze pros o pobieranie krwii nawet jeśli robisz to w
laboratorium pielęgniarki z oddz. pediatrycznego, które na codzień kłuja mase
maluchów. U nas w szpitalu praktykuje sie tak, ze niemowle ma krew pobieraną na
oddziale. Nie wyciagaj pochopnych wniosków. Czy krew jest faktycznie zagęszczona
wyjdzie po parametrach morfologii. Beata Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: kiedy badanie krwi?
elske napisała:

> Maluchom krew pobiera sie z palca:nakluwa sie palec i zbiera kropeli krwi do
> malutkiej probowki

No chyba że dziecko ma bardzo gęstą krew która krzepnie zanim kapilarę włożą do
aparatu to trzeba kłuć dziecko ponownie i pobrać krew z żyły. Wiem z własnego
doświadczenia gdy robiłam badanie córeczce (chyba ze laborantka była jakaś
ciamajda i nie potrafiła pobrać krwi z palca)

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Bilirubina - jej poziom u 1 miesięcznego malucha
Było dokładnie tak jak napisałaś - dziecko odstawiono od piersi i od razu na
24h położono pod lampy (poziom bilirubiny sprawdzano i jeśli by nie spadał to
niestety potrzebna byłaby transfuzja). Na szczęście wszystko skończyło sie na
naświetlaniach - niestety tydzień niekarmienia zmniejszył moja laktację.
A tak dodam na marginesie - lekarze nie zauważyli niczego niepokojącego (nawet
połozna środowiskowa - dziecko było żółte, cały czas spało i nie chciało jeść).
Moja intuicja kazała mi pojechać do szpitala i koniecznie prosiłam żeby córkę
zobaczył lekarz (potrzebne jest skierowanie) i okazało się, że krwi nawet nie
mozna było pobrać - taka gęsta krew. I wierz tu służbie zdrowia .
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Głupoty wszystkich "ciotek"
a pić kazali dawać, jak się
> okazało, że krwi pobrać nie można - nie leciała, bo za gęsta
> (dziecko nie było dostatecznie nawodnione)


krew moze tez byc po prostu gesta sama z siebie (taka "uroda"), ja mam
baaaaardzo gesta krew i czesto nie chce leciec przy pobieraniu a pije od zawsze
jak slon, 3-4 l dziennie co najmniej.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Czerwiec 2004 - część V
Oj czasu na nic nie ma. Byłam dzisiaj z obiema pannami na mega zakupach
tygodniowych w hipermarkecie. (sama z 2) potem ugotowałam obiad latając co jakiś
czas pokołysać małą na dworze bo coś cieli i ją wybudzali a Ola trzymała
ziemniaki w misce jak obierałam. Trzeba było ją czymś zająć no i sobie te
ziemniaki liczyłyśmy. No po obiadku grabienie liść, dobrze że mamy 2 pary grabi.
Julka spała a my wygrabiłyśmy 2 duże wory. A ni Ola odkąd dostała rękawiczki z
paluszkami nie chce zakładać innych, też tak macie.
Za to Julka padła o 19 a Ola o 19.30.
Napracowałam się troszeczkę i padam. Czuję trochę mięśnie grzbietu po tym
grabieniu. A wczoraj byłam z Julką na pobraniu krwi, makabra pani pogrzebała w
rączce i nic nie leci powiedziała, żeby trochę nakarmić i potem pogrzebała w
drugiej rączce i poleciało. No godzinę byłyśmy w ICZMP z godzinę. Ma bardzo
gęstą krew też któreś z waszych dzieci to miało.
No i wczoraj padł mi internet.

Teraz oddaję mężowi kompa bo jest umówiony na wormsy przez internet.

Papatki i buziaki dla wszystkich.


A w Warszawie na pewno są jakieś zajęcia dla dzieci. W łodzi jest ich naprawdę
sporo.

Uwielbiam patrzeć jak moje kruszynki słodko śpią.

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Sierpień 2008
przy pobieraniu krwi nawet nie płakał, co było dla mnie szokiem. Bo zawsze jak
mu pobierano,to się darł że ho ho. Tylko miał bardzo gęstą krew,co znaczy,że
jest trochę odwodniony.Ale ostatnio jadł tyle co nic.Teraz trochę nadrabia.
Dobija mnie tylko moja mama. W sobotę go zostawiliśmy z nią i dała mu surowego
banana.Nie czuł się chyba po nim najlepiej.Nie wiem,czy to marudzenie było z tym
związane.W każdym razie robił brzydkie kupki po nim.Fakt,że to był mały
rozgnieciony kawałeczek,ale był.I dzisiaj to samo.Wyszłam z tatą na godzinę, a
ona mu znowu."Bo się musi przyzwyczajać"...Eh...Ale tak na nią z tatą
naskoczyliśmy,że chyba na razie da sobie z bananami spokój...Żeby tylko znowu
Maćkowi nie odbiło po tym bananie... Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: LIPIEC 2005 !!! macierzyństwo ;-))
kupki
jaką konsystencję mają kupki waszych dzieciaczków, bo mnie trochę martwi,że
Oliwcia ma baardzo lużne kupki,takie lejące, pomarańczowe. Nie boli ją brzuszek
i robi kupkę codziennie czasem 3 dziennie, ale obawiam się czy nie są za
rzadkie.Dosam, że karmię ją tylko piersią i czasem dopajam glukozą, bo ma gęstą
krew i kazali dużo dziecko poić i często przystawiać do piersi.

i jeszcze pytanko z innej beczki jak zrobić, żeby zamiast tego linku na dole
było imię mojej córeczki?
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: LIPIEC 2005 !!! macierzyństwo ;-))
glukoza, dokarmianie ...
Moja Oliwcia chyba nie lubi glukozy. W szpitalu kazali ją dopajać glukozą, bo
miała gęstą krew ale zauważyła, że ile wypije tyle zwróci wcześniej czy
później. Wyjątkiem były upalne dni, kiedy ochoczo piła glukozę i całą wydalała
z moczem a nie drugą stroną.
Dzisiaj Oliwcia kończy 3 tyg i chyba tez będę musiał ją dokarmiac butlą, bo
taki żarłoczek się z niej zrobił, że zaczyna mi brakowac pokarmu.teraz w dzień
budzi się do karmienia co 1,5 godz, bo chyba jest głodna. dobrze, że noce w
miarę przeszypia i je tylko o 2 i póżniej o 6.
pozdrawiam i zmykam bo się Mała obudziła
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Objawy alergii czy cos innego?

Witajcie. Od listopadowej grypy nie potrafię dojść do siebie.
Objawy są następujące:
Gardło - bolące i zaflegmione
Nos - czasami permanentnie głęboko zatkany a kiedy indziej średnio zatkany
i gęsta przeźroczysta wydzielina, niekiedy świst-gwizd nosa, niekiedy gęsta
krew, nie taka normalna jak pęknie jakaś żyłka i leci rzadka krew.
Oczy - przekrwione - popękane żyłki i lekko suche
Chodziłem do kilku okulistów i jednego laryngologa. Wszyscy przepisywali mi
środki na alergie - flonidan, cleratine, jakieś żele nawilżające do oczu i
jakieś płyny do gardła. Ich zażywanie nie zmienia mojego stanu


Jak nie pomaga, to nie bierz.
Unikaj na wszelki wypadek alergenów.
Jedz pokarmy bogate w witaminę B i C, może też rutynę.
Pomóc może też zmiana klimatu.
W domu zadbaj o właściwą wilgotność powietrza:  nie za sucho i nie za mokro (w
dużej wilgotności słaby organizm odczuwa silnie każdą nawet mała zmianę
temperatury, co jest niewskazane, zwłaszcza obniżenie temperatury. poza tym
roztocza lubią dużą wilgotność.


więc czy to
rzeczywiście jest jakaś alergia czy może być to coś innego. Dodam, że na
połowę kwietnia mam testy alergiczne i wiem że jestem uczulony na chlor ale
objawy są chwilowe i inne - ostre kichanie i nic więcej. Zdjęcie
rentgenowskie nie wykazało choroby zatok. Liczę na wszelki odzew i Waszą
pomoc.


Nie jestem lekarzem,ale własciwie to sam napisałeś na wstępie, ze nie
doleczyłeś grypy więc może wystarczy się wygrzać dobrze w domu przez tydzień ?

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: czemu wiekszosc lekow mi szkodzi ?
zinek pisze:


Pytanie z pozoru dziwne - ale niejeden z Was pewnie mial taka sytuacje - tak
naprawde to chyba moge brac tylko apap - nawet na glupia grype czy
przeziebienie musze uwazac na leki ktore biore - nie mowiac o lekach na
cisnienie np . po wiekszosci lekow fatalnie sie czuje.

to alergia czy gesta krew czy co ?
slyszalem ze obi sie jakies badania na gesta krew czy cos w tym stylu -
mozecie powiedziec w jaka strone pojsc ?
mozecie mnie oswiecic ?
to kwestia genow czy wchlaniania czy jeszcze czegos innego ?
z gory dzieki.
pozdrowka


Widzę, że przewidywalny tor dyskusji o spisku świata medycznego ma się
dobrze, ale może jeszcze warto dodać, iż teoria farmakologii obejmuje co
najmniej kilka białek odpowiadających za wchłanianie i wydalanie wielu
leków. Jednym z szerzej wyznawanych przez naukowców-szaleńców
próbujących zatruć chemikaliami ostatnich sprawiedliwych jest
P-glikoproteina, produkt genu MDR1. Ci szarlatani dowiedli swoimi
ustawionymi badaniami, że mutacje tego genu warunkują m.in. oporność
wielolekową, czy transport leków przez barierę krew-mózg, które ich
zdaniem z całą pewnością mogą powodować różne objawy nietolerancji.

Jednakże badania genetyczne nie są chyba w Polsce jeszcze przeprowadzane
rutynowo, więc sugeruję zgłosić się do lekarza (tak, tego samego, co
przypisuje owe nic nie warte leki) i nieco dokładniej niż "po wiekszosci
lekow fatalnie sie czuje" opowiedzieć mu o objawach i medykamentach z
jakimi te objawy się wiążą (z dużą dozą prawdopodobieństwa większości
produkowanych obecnie leków jeszcze nie zażyłeś, a fatalne samopoczucie
to niewiele mówiące określenie).
Choć na tej grupie zabrzmi to jak bluźnierstwo, to uważam, że istnieje
pewna hipotetyczna możliwość, iż przyczyna złego samopoczucia jest nieco
inna niż dieta nie-wegetariańska.

pozdrawiam

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: niemoznosc wziecia glebokiego oddechu
MBoska pisze:

od jakiegos roku miewam okresy, kiedy nie moge wziac glebokiego oddechu,
takiego do samego wnetrza, kiedy czlowiek wie, ze sie juz nie napelni
bardziej. czesto nie moge westchnac wcale. dopiero kilka minut plytkiego
oddychania i oszczednego - i moge westchnac sobie, ale ostatni etap nie
jest przyjemny, taki jakby wymuszony. nie bardzo bolesny, ale
nieprzyjemny w dolnej czesci pluc (zgaduje, ze przepona albo miesnie
przy zebrach). wobec tego czesciej ziewam, bo organizm czuje
niedotlenienie. jest to bardzo nieprzyjemne.

TZ powiedzial mi ostatnio ze szybko bije mi serce. rowno, ale jakby za
szybko.

mam gesta krew, mialam zakrzepice (jesli to ma jakis zwiazek z krwiobiegiem)

dodam jeszcze ze spiewam gospel, wiec miechy wycwiczone.

niemoznosc i dyskomfort w glebszym oddychaniu zwieksza sie, gdy jestem
zestresowana.

czasem boli mnie na wysokosci jakichs 3-4cm pod obojczykami ale blizej,
tak jakby oskrzela moze? przy wdechach.

czasem mam wrazenie, jakby w plucach "cos" bylo, jakas flegma, albo cos,
ale tak nisko, ze sie nawet kaszlenie nie wlacza.

jestem otyla.

ktos ma pomysl co powinnam (oprocz rentgena klatki piersiowej) zrobic w
kwestii badan w tym kierunku?

dziekuje

Boska


Moja dziewczyna miała podobnie tzn.dokładnie jak piszesz i po 3 tyg
takiego stałego stanu dostała ataku z hiperwentylacją i wylądowała na
pogotowiu.Nie wieadomo co to było do tej pory-lekarze podejżewali
tężyczkę - czyli wypłukiwanie zbyt szybkie wapnia z organizmu.Na
poczatek spróbuj połykać jakies suplementy całcium +wit. D3 , mojej
dizewczynie troche pomogło ale czasem miewa jescze te stany.
LL

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Matyldo - co sie dzieje - sen
Matyldo - co sie dzieje - sen
sen z dzisiejszej
nocy chyba dzień , , zraniłam się we wskazujący palec chyba prawej ręki ,
ranka była dokładnie nad opuszkiem palca okrągła jak od cyrkla średnica
około pól centymetra, dotykając jej odsunęłam cały kawałeczek skóry , który
odpadł , nie było to moim zamiarem, nie wiedziałam ze jest cały kawałeczek
tej skóry ( lub przypadkiem się zraniłam tego już nie pamiętam ), z ranki
zaczęła wypływać ku mojemu zdumieniu czarna gęsta krew, potem wypływała
coraz jaśniejsza, w końcu cała byłam jakby we krwi ale to raczej
przypominało ów krwawy pot , miałam we śnie takie skojarzenia , bo substancja
która byłam pokryta nie oblała mnie z rany palca ,choć rozpoczął się proces
krwawienia od góry ciała ale to jakby wydobywało się z każdej mojej pory i
komórki skóry na zewnątrz równocześnie , najpierw stałam potem się na coś
osunęłam i byłam tym zjawiskiem przerażona : nie mogłam w żaden sposób na
tym zapanować . w końcu byłam cała w tek już rozcieńczonej krwi ( nie była
czarna i gęsta była jak krew na ciele rozmazana ale przenikała z całego
ciała ). Spływało to na koniec po m. moich udach do stóp , czy było na ziemi
nie pamiętam , miałam na sobie brązowa sukienkę , którą kiedyś miałam , i
znamienne we śnie nie wyglądałam na obecny wiek , byłam młodsza jak wówczas
gdy miałam owa sukienkę , jak również miałam świadomość ze to jest teraz .
Krzyczałam tym przerażona ale nie wiem jakie słowa . Potem chyba proces się
zakończył ale na te godzinę nie pamiętam jak , chyba miałam ponownie ciało
własnej barwy bez krwi , to zanikło . Byli jacyś ludzie koło mnie , raczej mi
znajomi ale czy bliscy , nie pamiętam .
Dawno temu miałam podobny sen: w czasach Bizancjum podcięto mi żyły , krew
spływała udach , miałam czerwone buty jak mawiali o tego rodzaju śmierci w
czasach Bizancjum , to wszystko była w porfirowej komnacie i ja w ręku
ściskałam kamień z porfiru...

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: zmiana z BP na Isomil - proszę o opinię
Witam,
Bebilon pepti podano Małej w szpitalu, gdzie znalazła się w 6 dobie życia z
następujących przyczyn: spadek masy ciała poniżej 10% wagi urodzeniowej,
b.wysoka bilirubina (ponad 20), policytemia (?) - chodzi o zbyt gęstą krew,
podejrzenie infekcji bakteryjnej (wykluczone jeszcze tego samego dnia: na
podstawie CRP oraz po 5 dobach: jałowe posiewy). Maleńka wykazywała cechy
wcześniaka (urodzona w 36,3 hbd) - zdaniem lekarzy i może stąd decyzja o
podaniu jej właśnie bp? Przez prawie 2 doby nie karmiłam, bo Kinga była non
stop (prawie) pod lampami, kroplówkami. Później byłam z nią w szpitalu, ale
szpitalny stres fatalnie wpływał na próby przystawiania jej do piersi więc
odciągałam pokarm i podawałam butlą, jak nie zdążyłam lub zabrakło - był
bebilon. Przy wypisie dostaliśmy wskazanie, żeby Małą dokarmiać i receptę.
Próby powrotu do karmienia piersią w domu nie powiodły się: były protesty,
krzyk, prężenie się, oganianie łapkami, straszny płacz. Mleko ściągniete, z
butelki smakowało i nie powodowało dolegliwości. Dość szybko się poddałam, nie
karmię piersią.
Z soją nie powinno być źle: lubię i sama piję mleko sojowe, starsza córka miała
stwierdzone AZS i dość szybko przeszła na bebilon sojowy. Może Kinga też źle
toleruje białko mleka krowiego?
Przyrost wagi na razie b.dobry: od 2850 w dniu urodzin do 5320 w 10 tygodniu
życia (przedostatni pomiar wagi: 4850 w 8 tyg).
Wczoraj w nocy podaliśmy Kindze isomil - na razie nie ulewa, skóra ok, kupa
też, ale dodać trzeba, że w międzyczasie dostała 3 porcje mojego pokarmu. Obym
się nie myliła, ale chyba już jest lepiej. oby...
Dziękuję za odpowiedź, niestety nie zaczekaliśmy z podaniem isomilu, ale
wieczór i noc były koszmarne: ulewanie, krztuszenie się po bp.

Ciepło pozdrawiam,
diuna




Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Prośba o Interpretacje wyników
Moje wnioski:
Jeśli chodzi o rozmaz, to dla dziecka w tym wieku nie wygląda źle
Zastanawia mnie "gęsta krew"... dużo erytrocytów (RBC) i wysokie wskaźnik
czerwony - hemoglobina (HGB)
Na ten temat pogadaj z lekarzem.
Pozdrawiam
Gosia Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Proszę o interpretacje wyników
Chłopiec był na czczo? Dość gęstą krew ma. Poza tym badania ok. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: za dużo erytrocytów
Czy Twoja córeczka pije dużo?
Gęsta krew może być wynikiem zbyt małej ilości podawanych płynów... taką opinię
usłyszałam ostatnio.
Zastanów się nad tym... Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: nie zmieści więcej niż 140 ml na raz !!!!!
nie zmieści więcej niż 140 ml na raz !!!!!
witajcie!!! nie wiem czy to problem,ale mnie daje to do myślenia..... czy to
normalne,żeby 20-miesięczne dziecko nie zmieściło więcej jedzenia na jeden
posiłek????
jest to męczące,bo przez to zjada mało,ale często,a ja np.wolałabym mieć
przerwę u niej bez jedzenia,bo nawet chyba niezdrowo jest tak jeść co chwilę,
a i z domu ciężko się ruszyć,bo zaraz znów jedzenie i tak w kółko a już jest
przecież duża....,jak jej zrobię dłuższą przerwę, to wcale mi więcej nie zjada
.....

a wygląda to następująco:

kaszki na mleku czy jogurtu z owocami nie da rady więcej ok.10 rano na
śniadanie niż 120 ml i to czasem z krótką przerwą np.na odbicie,dodam,że w
nocy popija sobie jeszcze z piersi,ale krótko,ostatni raz koło 8.30,
po tej kaszce koło 12 chce jej dać jakiś owoc( bo potem już do wieczora na
prawdę nie ma kiedy jej ich podać,a zależy mi dla jej zdrowia) to wcale nie
chce,pomijając to,że nie przepada za owocami(surowe to już w ogóle np.jabłko),
potem idzie spać trochę possie z piersi,koło 16 obiad z mięsem na dwa razy po
ok.120 ml,drzemka (usypia z piersią koło 18)druga tura obiadu po spaniu po 19
godz.
i w zasadzie tyle,bo kolacji(sinlac lub inna kaszka) to już nie chce jeść,a
idzie spać późno ,bo po 22 godz. przy piersi; czasem trochę zje na kolację,ale
max.100ml,

nieraz karmiąc ją próbowałam jej dać więcej,to jej się cofnęło przy odbiciu
np. i zwymiotowała wszystko.....

zastanawia mnie,czy wszystko z nią w porządku??? przecież jadła więcej na raz
i jej się mieściło,ale było to mleko,które sobie wyssała sama z piersi(a
wiem,że go na raz zjadała więcej,bo wiadomo,że piersi mieszczą
więcej,chociażby nawet wtedy,gdy są przepełnione),jedzenia niepiersiowego
nigdy mi więcej nie zajdła......:(((

jeśli chodzi o małą,to oprócz tego,że ma"gęstą" krew( już o tym pisałam,ma za
dużo erytrocytów) to nie ma anemii i dobrze się rozwiaja i waga też w
porządku...niech by sobie jadła tak mało,czyli tyle ile potrzebuje,ale martwi
mnie,czy to aby nie jakaś choroba,o której nie wiem....

co Pan Doktor o tym myśli i Wy doświadczone mamy(czytałam,ze wasze maluchy
duuuużo zjadają) Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Zapalenie wątroby??
>czy psiak dużo pije? dużo siusia?

Właśnie w tym też jest problem bo u psiaka stwierdzono początki odwodnienia, już
przy samym pobieraniu krwi było widać że trzeba go intensywnie nawadniać(miał
bardzo gęstą krew).
Nie chciał za bardzo pić(pił, ale nie wiele, a do litra minimum dziennie, sporo
mu brakowało), na razie poradziliśmy sobie w ten sposób - psiak uwielbia tran
Omegan, więc do wody dolewamy mu kilka kropel, psiak w dzięki wypija miskę za
jednym "postaniem", jako że w misce mieści się około 250ml, a my robimy to
minimum 4 razy dziennie w ten sposób udaje się podawać mu około 1l płynów.
A sika naprawdę sporo i przed "nawadnianiem" naszym i po.
Co do specjalisty to myślimy nad tym w środę jedziemy na powtórzenie badań krwi,
wtedy się wszystko wyjaśni, czy to leczenie przynosi skutki, czy wyniki się
poprawiły. Wtedy podejmiemy decyzję, do Warszawy mamy jakieś 100km, więc jeżeli
będzie trzeba pakujemy psiaka do samochodu i trzeba będzie jechać.
A jak na razie poza tym, że my szukamy jakiś informacji to również i nasza
weterynarz, stara się szukać jakiś konsultacji.
W tej chwili wiemy, że to dość dziwny przypadek, bo psiak mimo słabych wyników
jest naprawdę ruchliwy i skory do zabaw, choroby po nim nie widać, je ładnie i
chętnie.
Poza tym przez ostatni tydzień zauważyliśmy, że z dnia na dzień robi coraz
ładniejsze kupki, już nie ma rzadkich, a kolorek coraz bardziej wpada w brąz :)
Ale i tak się martwimy, bo wciąż nie wiadomo co spowodowało tak kiepski wyniki-
przebyta choroba, może teraz na coś choruje, a może to genetyczne problemy, no
nie mamy pojęcia.
Dodatkowo psiak nadal nie przybiera na wadze, jak ważył 9kg tak waży nadal. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: kuracja pokrzywowa
Pokrzywa ma masę zalet, ale zagęszcza krew, a to może być czasem niepożądane.
Mój ojciec miał wysokie ciśnienie, zakrzepowe zapalenie żył, i generalnie zbyt
gęstą krew, bo popijać pokrzywę lubił. Lekarz zabronił.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: dziwne krwawienia
Jak sikalam to wyplynela ciemnoczerwona, gesta krew a teraz to plamienie jest
jasnoczerrwone. Cytologie mialam robiona rok temu, bylo ok, za tydzien wybieram
sie do gina. Jak sie kocham z chlopakiem to boli mnie pochwa nie przy wejsciu
tylko gleboko, to takie klucie. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: więcej czy mniej hormonów?
Ja też jestem ciekawa. Na jakie choroby układu krażenia najbardziej szkodza
tabletki. Tyle się mówi o chorobach zatorowych (czyli chyba żylaki, zbyt gęsta
krew) A inne choroby układu krążenia? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Jakie pigułki stosujecie? (mała ankieta)
Budowa bardzo kobieca, wycielina obfita, piersi dosc duze , hmm.. wlosy
zawsze sie dosc przetluszczaly, cera tez w porzadku (kiedys tlusta, teraz sucha
i wrazliwa), a miesiaczki nigdy nie byly bolesne, 21 lat

- Harmonet -
bralam 15 miesiecy, na poczatku okropnie tolerowalam, napady placzu i nastroje
depresyjne. Ze smiechu przechodzilam w placz. Ale to pierwsze 3 miechy.
Cera mi sie poprawila, wygladzila. Schudlam po nich kolo 5 kilo (albo poprostu
dieta przy harmonecie okazala sie o wiele skuteczniejsza).. no, i piersi mi
urosly (chociaz nie narzekalam )
Po 10 miesiacach zaczely sie plamienia, ktore trwaly niekiedy caly miesiac.
Potem ustaly. No i bardzo geste i obfite. Az czarna krew - nienajlepiej sie
prezentowalam jak dochodzilo do seksu w czasie 'moich dni'

6 miesiecy przerwy .. i

- Microgynon 21 -
Zmienilam ze wzgledu na cene. Prawie 4 razy nizsza. Wieksza ilosc hormonow i
starszej generacji. Biore je juz drugi miesiac (ponad polowa listka) i przy
pierwszym bylo koszmarnie!
Depresje, wrecz ataki szalu, placzu, zlosci, koszmary senne i plakalam przez
sen.
Przytylam o 2-3 kg.
Teraz juz jest dobrze jesli chodzi o psyche, chociaz szybko potrafie sie
zdenerwowac .. No i miesiaczki troszke bolesne (a nigdy nie mialam bolesnych).
Miesiaczka nadal obfita, i gesta krew.
Piersi bez zmian (moze opuchniete byly przy pierwszym opakowaniu kiedy
przytylam te 2-3 kilo - teraz waga wrocila prawie do normy 'po-harmonetowej').

hmmm, no i zadnej wiekszej roznicy nie ma
ale przyznam sie ze bylam w takim kryzysie, ze chcialam microgynon szybciutko
odstawic - bo tak fatalnie sie czulam, nie panowalam nad soba.
Nie odstawilam i jest dobrze

Jedynie jestem ostatnio baaaaardzo rozkojarzona i zakrecona jak rog bawoli )
Ale czy to od pigul?!

No i mam tendencje to stanow zapalnych i grzybic, czy bralam harmonet czy
microgynon - i ciezko mi je wyleczyc :

A libido zawsze wysokie - z tym nigdy nie mam problemow :> Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Kto próbował sposobu z cebulą i jakie efekty?
CEBULA-jej znakomite właściwości wg O.Grandego
Witam!
Oto cytat z wrocławskiego bonifratra Ojca Jana Grandego:
.
"Cebula - zw żadnej postaci nie traci wartości leczniczych, z wyjątkiem jednej
tylko - smażenia na smalcu bez pokrywki. Na oleju pod pokrywką, zalana olejem,
posolona, uduszona na złoty kolor jest LEKARSTWEM.
Posiekana drobniutko i ugotowana w zupach - jest LEKARSTWEM.
U nas taka moda, że jak się cebulę ugotuje w zupie, to się wyrzuca. A to nie
trzeba wyrzucać tylko zjeść.
Do jadłospisu trzeba wprowadzić dużo cebuli surowej - na żylaki, na wyrównanie
krążenia.
Cebula to jedyna substancja, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi. Żebyśmy już
nawet mieli w żyłach zakrzepy, to przy częstym zjadaniu cebuli te zakrzepy z
biegiem czasu rozpuszczają się, całkowicie zwalniają napięcia żylne.
Cebula, a ściślej sok cebulowy, do tego stopnia potrafi rozrzedzić krew, że
zagęszczona, zaślimaczona krew u ludzi, którzy mało korzystają ze świeżego
powietrza, są niedotlenieni lub mają miażdżycę typu cholesterolowego, gęsta
krew, zagęszczona lipidami - potrafi tę krew doprowadzić do substancji rzadkiej
jak woda z kranu i w dodatku do koloru jasnoczerwonego...
Jeśli ktoś ma chorą wątrobę, zapalenie jelit itp. - jest rzeczywiście chory, to
surowa cebula szkodzi. Ale cebula gotowana, smażona, duszona na oleju - nigdy
nie zaszkodziła jeszcze nikomu"
Jest jeszcze o tym, że jak zapalenie zatok, to trzeba utrzec na tarce do
ziemniaków, wrzucić do wysokiej szklanik koktajlowej. Brzeg szklanki owinąć
wianuszkiem z waty, aby ją uszczelnić i głęboko oddychać przez 20 minut.
Wszystkie szczepy gronkowców i złocistych i zieleniejących i różne paciorkowce,
odporne nawet na antybiotyki, nie opierają się eterycznym olejkom cebuli
przesyconym siarką.
Na zapalenie spojówek na tle gronkowcowym trzeba jednego dnia ucierać chrzan na
tarce a drugiego 2-3 główki cebuli. Za tydzień wypłacze chorobę z siebie i po
kłopotach.
.
To trochę nie na temat, ale warto znać te sposoby na różne dolegliwości.
Dla mnie Ojciec Grande to taki Guru jak dla wielu dr Górnicka.
Życzę zdrowia! Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Dziwne mięsojady
cyberski napisał:

> > AMEN. Doskonale to ująłeś.
> >
> > Jedno pytanie: czy możesz powiedzieć, dlaczego
brzydzisz się
> > określeniem "wegetarianin"? W encyklopedii jarosz i
wegetarianin to pojęci
> a
> > zamienne.
> >
> > emka_waw (wszystkożerna właśnie)
>
> PRAWIE zamienne niestety :( W odbiorze wielu osob
jarosz to ktos kto stosuje
> diete bezmiesna, a wegetarianin to ktos kto do
stosowania tej diety dorabia
> idiotyczna czesto ideologie...
>
> A korzystajac z okazji odpowiem rowniez na pytanie
co do obrazu krwi osoby
> stosujacej diete jarska...

obraz krwi u wegetarianina czy weganina jest lepszy niż
obraz krwi wszystkożercy (obraz krwi czyli wygląd
poszczególnych cząsteczek widziany pod mikroskopem np
prawidłowy erytrocyt jest okrągłą, dwuwklęsłą w środku
komórką..... itd)


> To nie tak, ze jest ona rzadsza czyli bardziej
wodnista...

jest rzadsza chodźby dlatego, że krew wegetarian jest
czyściejsza, w osoczu krwi człowieka jedzącego mięso
jest pełno produktów końcowych przemiany materii
zawierających azot: mocznik, kreatyninę, kwas moczowy,
amoniak; jest dużo lipidów i cholesterolu,



Akurat jedzenie czy
> niejedzenie produktow zwierzecych nie ma wiekszego
wplywu na "wodnistosc"
> krwi...

ma bardzo duży wpływ i nawet rodzaj zjadanego mięsa
ma wpływ na gęstość krwi, mojej teściowej lekarz
powiedział, że ma za gęstą krew i żeby unikała wołowiny
bo ta najbardziej zagęszcza krew

> Piszac "gorszy obraz" chodzilo mi o to, ze ogolnie
rzecz biorac wyniki badan
> krwi u jaroszy wskazuja ogolnie na "osiaganie dolnej
granicy stanow
> optymalnych"... Natomiast wszystkozercy bez problemu
potrafia osiagac srodek
> stanow optymalnych luba nawet wiecej...

Nie jest to prawda (udowodnię Ci to wkrótce na mojej
stronie internetowej, którą tworzę, będzie tam
zeskanowanych dużo wyników badań krwi oraz badań z
włosa osób różnie się odżywiających)

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Zdrowia zycze. :)


> > ESKIMOSI,KTÓRZY Z POWODU KLIMATU JEDZA PRAWIE WYŁĄCZNIE TŁUSTE MIĘSO
> > RZADKO DOZYWAJAJĄ 30-40 LAT,UMIERAJĄC NA CHOROBY KRAZENIA.

>misiu-1 napisał taki komentarz do opinii o chorobach krązenia u Eskimosów:
> Kłamstwo. Eskimosi, mimo surowych warunków klimatycznych żyją 60-70 lat i nie
> wiedzą, co to choroby krążenia.
..
misiu kłamie na temat rzekomego zdrowia Eskimosów:
-dieta skraca im znacznie zycie a np. ilość wylewów krwi do mózgu jest
proporcjonalnie najwyższa na świecie( patrz niżej)
- jak ktos nie wie: mechanizm powstawania zawałów serca i wylewów krwi do mózgu
jest prawie identyczny - główną przyczyna jest zła dieta ( przede wszystkim
tłusta- która: a/ powoduje zwęzęnie naczyń krwionośnych wskutek powstawania
złogów na ich sciankach b/ dieta obfitująca w cholesterol powoduje że po
posiłkach krew staje sie bardzo gęsta - jeżeli naczynia krwionosne sa już
zwęzone to ta gesta krew powoduje oderwanie sie fragmentu złogu , który to
blokuje przepływ krwi- następuje wylew krwi do mózgu albo zawał serca

byc może Eskimosi przez tysiaće lat tej diety sa wyjątkowo uodpornieni na
niektóre szkodliwe aspekty tłustej i miesnej diety-ale tylko na niektóre
inne skutki tej złej diety to minn:
ponadprzeciętna ilość przypadków nowotworów,
powiększenie watroby, silna osteoporoza

Although they had a remarkable resistance to dental decay and heart disease,
Greenland Eskimos experienced a high incidence of hemmorhagic stroke, possibly
caused by their high-fish diet.7,8 They also had a total cancer incidence
similar to the Danes,9 among the highest in the world10 and linked to their high
fat and protein intake. Eskimos also experienced the world’s highest rate of
osteoporosis, despite ingesting at least 2,000 milligrams of calcium daily from
fish bones. Their extremely high protein intake caused bone calcium loss.

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: "Fala zbrodni" ?
No to i ja się wypowiem bo po pierwszym odcinku szlagt mnie trafił. słusznie tu
vincent pisze o różnych śmiesznych rzeczach w tym "kultowym" juz niemal serialu.
Ale:
wszyscy twardziele w każdym filmie chleją wóde bez przepity (a co to ujma na
twadości by była gdyby wódeczke przepić soczkiem jakimś?)
baka na dachu jak lał się z skrytym za maseczką chirurgiczną (cóż za
kamuflaż !) zabójcą dostał chyba ze trzy albo cztery kopy w same jaja ale
twardy mirek nic na to i dalej gonił złoczyńcę
wogóle mirek b. z miną smutnego porzuconego psa nadaje się na największego
twardziela polskiego kina jak rokita na playboya. kto tego gościa z uporem
maniaka lansuje?
kamińska to rzeczywiści porażka nadaje się do tej roli jak mirek b na
największego twardziela
i jeszcze o agniszce w. - inteligentna pani psycholog ze szwedzkim paszportem
po szwedzkich uniwersytetach i po pracy w szweckich grupach AT rzuca to
wszystko w diabły i przyjeżdża do Polski aby za marne grosiki (jake płaci się w
policji) realizować misję i cytuję z pamięci "rozwijać się zawodowo".
a i jeszcze tak sobie myślę o mirku na koniec - facio ma ponad 4 dychy a jest
czołowym antyterrorytą w oddziale. toż chyba wt akim wieku już na instruktora
jakiegoś się idzie a nie na pierwszą linię. i ta jego krnąbrność i
nieposłuszeństwo ! - w życiu za coś takieg o dostałrby kopa w dupę. a i to jego
nazwisko szajbowski ! no szvczyt wyrafinowania senariuszowskiego.
i jeszcze jedno mnie rozbawiło: poderżneli kolesiowi gardło, zrobił to
profesjonalny zabójca ' od ucha do ucha" kilka chwil po tym rozpoczeła się
strzelaniana zamieszanitrwało pewnie kilka minut, potem wezwanie karetki - znów
kilka minut, transport do szpitala i udzielenie pomocy - razem kilkadziesią
minuy (przy dobrych układach) i efekt - kolesia odratowano (pewnie przewieźli
go do leśnej góry. pewnie miał strasznie gęstą krew i nie zdążyła mu się z
przeciętych tętnic wylać, ciśnienie słabe czy cuś.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Weterynarze pilnie potrzebni
szacunek do lek.wet.
Ktos tu pisze o szacunku i wyzszej randze spolecznej dla lek.wet. a
Ja sie pytam jak mozna szanowac lek.wet jak sa wsrod nich mysliwi??
Tu w klinice kocha zwierzaczki a po pracy z dwururka biega i
strzela do zwierzat!!

Niech mi ktos pokaze lecznice wet.itp gdzie jest wywieszony cennik
usług, ktora lecznica "z automatu' wystawia rachunek za wykonana
usluge??
Nie opowiadajcie,ze lekarzom wet zle sie wiedzie, jak mają prywatne
praktyki. Liczą sobie jak "za zboze", uslugi weterynaryjne sa
drozsze niz uslugi dla ludzi w prywatnych klinikach.

A potem wszyscy sie dziwia,ze mamy tyle psow bezdomnych. Ludzi nie
stac na leczenia psa/kota jak pies zachoruje i tyle.
I aby ich fachowosc szla w parze z wiedza. Wyposazają w minimum
swoje gabinety,kliniki itd. nie robia diagnostyki i lecza w ciemno.
To jest oplacalne dla wetow. Weta nie obchodzi,ze lekow nie ma ze
znizkami dla zwierzat,ze wogole weterynaryjne leki sa drogie, i
moze sobie zmieniac, probowac itd kosztem naszym i naszych
zwierzat. Przecietny Kowalski wlasnie wierzy lekarzowi jak ksiedzu
do czasu jak sie nie przejedzie i nie pojdzie 'z torbami' a
zwierzak padnie.

Mowisz, ze jak mogl wyczyscic zle uszy az blona bebenkowa pekla?
Mogl, wystarczy, ze nie umial dobrze obsluzyc aparatu cisnieniowego
do czyszczenia uszu albo kupi jakis stary wrak.

Mojej suce wetka nie umial pobrac krwi! Zaczela mi bajki
opowiada,ze suka ma gesta krew..kazalam jej przestac psa mi meczyc
i nauczyc sie na lalce pobierac krew a nie na moim psie sobie
cwiczyc! Poszlam do innego weta i od reki ,bez problemu, pobral
suce krew. Tak, opiekunowie, ktorzy zadaja pytania wetowi to
niewygodni opiekunowie zwierzat.
Za zabiegi kastracji zwierzat "licza jak za zboze", robia z tego
zabiegu wielkie hallo. A to prosty, czysty, zabieg.
Ilu wetow w Polsce robi zabieg kastracji u suk/kotek metoda tzw.
haczykową? Na palcach policzyc. Ludzie nie kastruja zwierzat bo
zabiegi sa ZADROGIE i potem mamy setki tysiecy psow w schroniskach.
Jaka jest srednia zarobkow w Polsce a ile kosztuje taki zabieg??
Kto oplaca te bezdomne psy pozniej, w schroniskach-MY! Kazdy wet
specjalista od wszystkiego a jak od wszystkiego to znaczy,ze do
niczego.

No i ta grupa "trzymajaca wladze', w inspektoratach, to dopiero
grupa kolesi. Troche sie juz zmienia, sa mlodsi, bardziej
wyedukowani, moze jeszcze mają zapal do pracy i swieza wiedze w
glowach.


Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: badania po I poronieniu
mentafolia ja tą wypowiedź zrozumiała trochę inaczej...

oczywiście potrzebny jest do tego dobry lekarz,
ale to dzięki dziewczynom z forum dowiedziałam się o zespole antyfosfolipinowym
i w porę udało mi się go wykluczyć

o wiele innych badaniach lekarze pewnie by nie wspomnieli
gdybym nie ciągneła ich za języki
a kazdy kolejny mówił że "dobrze że mam to, że dobrze że mam tamto"
sam pewnie w zyciu by mi tego nie zlecili...

w końcu trafiłam na lekarza który dodał kilka badań, kilka wykluczył...

oczywiście nie ma sensu robic wszystkiego od razu
ale uważam że stopniowe robienie badań i zainteresowanie tematem duzo daje
wiadomo czego oczekiwać, o czym rozmawiać z lekarzem, rozumieć o czym lekarz
mówi...mozna nawiązac jakis dialog

uważam tez że nie jest bezsensownym robienie badań na własną rękę..
jesli ktos wie jakie badania robić, po co i co może z nich wynikać...
trzeba tylko znaleźć lekarza który zbierze to w całośc i wyciągnie wnioski

dokładnie- może "pozostać pytanie Pana Boga" ale w sytuacji
kiedy wykluczy się te " inne ale" właśnie badaniami !
a nie w sytuacji kiedy lekarz bez badań wciska taki kit pacjentce
i mówi że tak się zdarza, że to genetyka...
...nic nie sprawdził, nic nie zbadał, no chyba taki lekarz w takiej sytuacji
wróży z fusów? BO SKĄD ON WIE ŻE W TEJ SYTUACJI NIE JEST INACZEJ ,
że to nie infekcja, że jakaś niedomoga czy jakiś syf do leczenia, grzyby
beztlenowe czy inne dziadostwo

a z moich badań wynikło bardzo dużo...
chlamydia u mojego m
75% plemników patologicznych
u mnie obnizona rezerwa jajnikowa i leniwe jajniki
na bank bede musiała brac duphaston min do 12tc
wazy sie jeszcze los bromka bo ciut za wysoka prl
mam zbyt gesta krew... łykam E i ciązy tez bede musiała do 12tc

uwazam że to dużo bo wiem na czym stoję
może i dalej bedziemy mieli loterię ale mam większa swiadomośc tego co przy
kolejnej wykluczyc... czego pilnować

a to lepsze niż w nieświadomości...przynajmniej ja tak uważam

dlatego wkurza mnie strasznie jak ktos na forum pisze,
nie ma sensu badać,
badań po pierwszym nie ma sensu sie niema sensu robić, bo po co

no jakto po co?

to są lekarskie slogany powtarzane bezmyślnie
az mnie krew zalewa

jak my o siebie nie zadbamy to nie liczmy na to że obcy facet się przejmie
bo on najwyżej powie że nastepnym razem pewnie się uda
i cześć "nastepna proszę"



ale się rozpisałam
chyba napisze ksiązkę
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: czy wasze dziecko podczas snu poci sie ??????
Moj syn ma 8 lat .temperatura jest dobra ,ubranka przewiewne ,morfologie
robilam mu ostatnio ,pani doktor powiedziala ,ze ma za gesta krew i musi duzo
pic wykluczyla zeby to bylo przez krew ,to ze w dzien sie meczy nie jest dla
mnie dziwne bo ma prawo ,ale noc ??????? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Humory, mdłości, zachcianki czyli CIĄŻA:)
No NARESZCIE :) idealne miejsce dla mnie.

Trzeci miesiąc, 12. tydzień. Nieplanowana, ale poniekąd wyczekana ciąża.
Zacznę z grubej rury, ale może komuś moje doświadczenie się przyda - miałam wstępną diagnozę PCO, kilku lekarzy powiedziało mi "dzieci to pani mieć nie będzie", ale mój obecny lekarz tego nie potwierdził, nie chciał ostatecznie diagnozować i miał facet rację :)
W każdym razie ciąża była dla mnie wielkim szokiem, ale jak już przywykłam do tej myśli, to się strasznie cieszę. Mąż nie był w szoku (stoik jeden...), cieszy się baaardzo, przyszli dziadkowie zachwyceni.

Na razie ciążę znoszę kiepsko - mam silne skurcze, biorę no-spę i leżę grzecznie, jak pan doktor przykazał, ale boję się tych skurczy strasznie. Poza tym mam mdłości i bardzo silną awersję do jedzenia. Pocieszam się tym, że Fasola stanowczo MA skąd czerpać, bo "zapasów" mam dużo :)

Huśtawki nastrojów mam, ale u mnie to dość normalne, więc jestem przyzwyczajona. Raz radosna jak szczygiełek, innym razem melancholijna (nie lubię określenia "depresja" na takie nastroje, depresja to choroba) z koszmarami sennymi o... poronieniu.

Jeśli chodzi o staniki, to przy tak dużym biuście, jak mój (okolice 36J/HH) na razie nie widzę wielkich różnić, tak czy owak nosiłam za małe staniki, wylewanie się jednego-dwóch więcej cm. mnie nie przeraża. Na razie zwiększam tylko trochę obwód, bo mi się ciało "utwardziło" - dotąd miałam miękki i kompresowalny tłuszczyk, teraz mam zbite cielsko (nieprzyjemne to)

Jeszcze mam takie pytanie - czy i jakie leki bierzecie (brałyscie), drogie ciężarne (byłe ciężarne :))? Ja na razie Luteinę, wspomnianą no-spę, Feminatel, Magnez+B6(skurcze kończyn) i Acard (za gęsta krew). Wydają mi się rozsądne.

I jeszcze jedno - czy są może "na sali" mamy/ciężarne wegetarianki? Jakie macie doświadczenia z "wegetariańską" ciążą? A może żadnych - ciąża jak każda inna?

Cieszę się z tego wątku, bo forów ciążowych nie czytam (odkąd przeczytałam idiotyzmy o statystyce poronień oraz o tym, że jak kobieta ufarbuje włosy, to jej dziecko urodzi się rude). Myślę, że na SOff znajdę najlepsze porady i tej myśli będę się trzymać. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Gorąco mi!
jeżeli mamy ręce i stopy zimne podczas gdy jest ciepło...jest to spowodowane
zbyt dużą iloscią czerwonych krwinek w krwi. tzw gęsta krew. niestety nie wiem
jak się to leczy.ponoć aspiryna rozrzedza Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Pogaduchy o lekarzach
super, że macie opiekę w Gdansku! Nareszcie! Mozesz podac namiary na forum w
dziale lekarze? To znacznie ułatwi życie tym osobom, które są z tamtych okolic,
a szukają...szukaja....dorosli też?
Za gęsta krew? Może trzeba pic przed badaniem, tak slyszałam
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: zaczęłam kolejną sesje masaży
na gestosc krwi tez robilas? moze masz za gesta krew?

Minnie



Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: nowy lek dla migrenowców w fazie badań
a w jaki sposob dowiedziec sie czy ma sie te skrzepy? mnie juz
wystraszyl ten post o zakrzepicy..mam strasznie gesta krew i wysoki
cholesterol..taki na granicy max..i co ciekawe nie jem miesa, nic
tlustego..warzywka, owoce, kaszki, duzo ryb.. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: siniaki pojawiajace sie bez powodu
Mojemu koledze sie czasem to zdarza. Ma gęstą krew i bierze leki na
rozrzedzenie. W momencie, kiedy zdarzy się, że ma za bardzo rozrzedzoną krew,
to własnie pojawiają się u niego takie siniaki. Trzeba zrobić dokładne badanie
krwi. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Bardzo proszę o pomoc w interpretacji wyników
Green_land 416 PLT przy normie 400 ma powodować "gęstą krew" i być niebezpieczne?
Przecież to jest w granicy błędu laboratoryjnego.

Pzdr. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: zawroty glowy
Zgadzam się z adrianmikula. U mnie zawroty głowy były spowodowane tym, że
bardzo mało piłam, miałam bardzo gęstą krew. Przy pobieraniu krwi wręcz mi ją
wyciskano. Odkąd zaczęłam dużo pić ustapiły zawroty głowy no i krew stała się
rzadsza. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Co na rozrzedzenie krwi???
Co to znaczy "mam za gęstą krew"?
Skąd ta informacja o rozrzedzaniu za pomocą koniaku?
Co na to lekarz? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Co na rozrzedzenie krwi???
nysagirl napisała:

> Kilka dni temu dowiedzialam sie ze mam za gesta krew.

Skąd się tego dowiedziałaś ?

S.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Co na rozrzedzenie krwi???
ot co... gęsta krew...
Po prostu tego dnia mniej wody wypiła i się odwodniła w kompartmencie wenątrz i
zewnatrznaczyniowym. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Co na rozrzedzenie krwi???
do jeanne

Napisz dokładnie, na jakiej podstawie bioenergoterapeuta
> stwierdził, że masz za gęstą krew?

Obejrzal reke. Badan w laboratorium nie mialam robionych.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Gęsta krew
Gęsta krew
Poszłam na badanie krwi i okazało się, że nie można jej naciągnąć do
strzykawki, bo jest tak gęsta. Przy próbie wylania do probówki bylo widać
zwisającą 'galaretkę". Moja pani doktor kazała pić dużo wody i przejdzie. Co
wy na to? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Gęsta krew ===== Leczenie
Gęsta krew ===== Leczenie
Witam
U bliskiej mi osoby stwierdzono ze ma ona zbyt gesta krew i jako leczenie
kazali jej duzo pic. czy ktos mial do czynienia z ta choroba? Czy trzeba pic
jakies specjalne soki? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: gesta krew
gesta krew
Jakie sa domowe sposoby na rozrzedzenie krwi , moze jakies ziolowe herbaty?
Chodzi o to , ze maz ma gesta krew z natury ale przy odezwaniu sie
hemoroidow mozna byloby ja jakos rozrzadzic?
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: gesta krew
Czym objawia ci się ta gesta krew. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: gesta krew
Gesta krew to wysoki hematokryt, tak stwierdzono u mojego syna i
zakwalifikowano jako czerwienicę pierwotną. Aspiryna uszkodziła śluzówkę żołądka
została odstawiona. Co zamiast leków, na co zwracać uwagę i czego się
spodziewać? Mama 19-latka Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: gesta krew
Sorki ale ja nadal nie rozumiem Twojego okreslenia "gęsta krew". Na marginesie
do "oczyszczania" organizmu służą nerki i wątroba. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: skrzepy podczas miesiączki
Ja miałam podobnie ale okazało się, że mam za gęstą krew. Musiałam brać tabletki
na rozżedzenie. Ale i tak proponuje porozmawiać z lekarzem. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Staraczki z naszej Paczki :) cz.3!
Mam nadzieje Iga ale mam juz obawy nie złe. W miedzy czasie rozbolał mnie
brzuch, jakby jajnik. Zobaczyłam coś w rodzaju skrzepu (taka bardzo gęsta
krew)Poleżałam, wzięłam leki i teraz jest już dobrze ale boje się strasznie. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Duphaston-plamienia-czy to normalne?
Jeszcze teraz zobaczyłam malutki skrze (taka gęsta krew) i już całkiem mam
stracha. Wziełam ponownie duphaston 4 razy ale stresa mam. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Pobieranie krwi u 4,5 miesiecznego malca
Tak, Aga, ja to wszystko już wcześniej napisałam. Zgadzam się. Gdy potrezbna
jest duża ilość krwi to oczywiscie raczej nie ma wyjścia i trzeba kłóć zyłę,
albo umęczyć dziecko i ściskać kolejne paluszki...

To prawda.

Ale imo wszystko (też mam osobiste doświadczenia, z moim dzieckiem i swoje),
ból przy pobieraniu z żyły a bezbolesne pobieranie z palca to różnica spora.
Dziecko czuje się niekomfortowo czasem gdy ktoś obcy trzyma mocno za rączkę,
paluszek, ale o wiele łatwiej zagadac, rozśmiesszyć, nawet malutkie niemowlę. A
przy pobraniu z żyły, to jest taki wrzask, ze nic sie już nie da zrobić
(przynajmniej tak było z moją córeczką, kłócia zaczęłyśmy około 2 mca
życia,niestety były konieczne, tzn nie zawsze konieczne z żyły, po prostu w tym
szpitalu nie robili inaczej...). Pobieranie z palca NIE BOLI. Wiem że
niemowlęta odczuwają ból, noworodki także, to nie jest już dziś odkryciem (a
było, bylo...). I wierz mi, przynajmniej w naszym przypadku (mogłybyśmy w
takich badaniach posłużyć za jakąś próbę ))), to się sprawdza, że z palca nie
boli, a z żyły tak. Acha, i nawet kilkakrotne nakłocie paluszka, jeśli z
jakichś powodów (np zbyt gęsta krew) są problemy, nie jest dla dziecka okropne,
łatwo odwrócić uwagę i ono nawet tego nie zauważa. A my nie raz mieliśmy i
taką,i taką sytuację. Przy kilkakrotnym wkłówaniu się w żyłkę, to dopiero
bylo... No nie muszę opisywać. A na rączkach siniaki przez pierwszy rok życia
córeczki... W szpitalu dziecięcym, gdzie pielęgniarki WSZYSTKIE powinny być
nadzwyczaj wprawne. A nie tylko jedna czy dwie (u nich zawsze było w
miarę "spokojnie", choć Ola wrzeszczała na cały szpital i pozostałe dzieci
także, no horror tam sie odbywał w tych podziemiach )

Majka (która jest za pobieraniem z palca, jak najbardziej, gdy tylko można)...

Ps. A jeszcze dobrze, gdy można dziecku podać cycusia (gdy karmione piersia
oczywiście). Nie rozumiem dlaczego czasem nie pozwalają;albo pielegniarki po
takiej mojej sugestii, patrzyly na mnie jak na dziwoląga... Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: wybroczyny
a jak hematokryt?,może przyczyną jest gęsta krew i przy ucisku na ucho krew w
tym miejscu słabiej przepływa przez naczynia krwionośne pododując
wybroczyny.Jesli taka byłaby przyczyna trzeba podawać więcej płynów. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Wzmożone pragnienie, mniejszy apetyt???
tak myslę że morfologia może tu dac odpowiedź,może mieć nie tyle podwyższony
cukier co gęstą krew(podwyższony hematokryt).Może przyczyna jest bardziej
prozaiczna i ma związek z sezonem grzewczym.Je mniej bo ma wypełniony żołądek
wodą i nie czuje głodu. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: niemowlaki piją wodę?
sabciass napisała:

> To dziecko jest mądrzejsze niż dorośli, jak ma cyca, to po jakiego
> grzyba mu woda?

My zaczekiśmy podawać małej wodę, bo miała bardzo gęstą krew i nie
mogliśmy jej pobrać do analizy. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: morfologia
no a poza tym dzidzia nie może być zbyt długo po jedzeniue ... ostatnio byłam z
małą na pobraniu i 2 godziny po jedzeniu miała już na tyle gęstą krew że ciężko
było pobrać (((
dlatego u niemowlaczka wręcz odwrtotnie - lepiej żeby był pojedzony! Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Czerwiec 2004 - część V
Mamomaxa szybciej będzie jak oddasz mi pieniądze. Na razie będzie 6-7 płytek
DVD, muszę policzyć. A teletubisie te odcinki które Ola namiętnie oglądała to
mąż pokasował i zostały 4 ostatnie. Ale codziennie się nagrywają więc coś się
uzbiera.
Nie mam ostatnie super niani bo było media center przeinstalowywane i mąż
zapomniał nastawić nagrywania. A jest jeszcze w telewizji godnego archiwizacji.

A zapomniała napisać, że kupiłam dla Olci witaminki kubusiowe w postaci żelka.
Super szybko pochłąniane w brzuszku, cebionem pluła. Polecam

Ivonko jak jest cicho to ja zaraz lecę bo pewne jest, że Olcia coś broi ale
czasem po prostu układa układankę.

Super pogoda.

A czy przymierzacie się do większej kołdry dla waszych pociech. Ja myślę już nad
taką młodzieżową 140*200 co myślicie i taka większa poduszka (grubsza). Ola już
i tak śpi na płaskim jaśku męża.

A jakie prezenty?


Byłam dzisiaj z Julką na szczepieniu i lekarka powiedziała, że najpierw badania
krwi a potem szczepienie. No i że Julka tak jakoś licho rośnie. Znaczy się ma
teraz 5 miesięcy i 10 dni i waży 6850 i 60 cm. Urodzeniowa waga 3100 i 50 cm.
Źle nie wygląda ale mało rośnie. No i była lekko podziębiona. No i się trochę
martwię. Jak sobie leży na nagusa to ma lekkie zasinienie wokół ust, może z
zimna bo miała już badane serduszko. Wiem, że ma gęstą krew i może to też
wpływa. No i jutro pędzę rano na badania. A i butlą pluje. Jak ją przekonać.
Dałam jej dzisiaj butelką soczek bananowy i ją wykręciło. Dałam jej później moje
świeżo ściągnięte mleczko i się krztusiła (próbowałam różnych smoczków 1 i
trójprzepływowy aventu) i wymiękam. Jak ją nauczyć butli. A próbował karmić też
mąż. No i dodam, że uzależniona jest od smoka. Pamięta któraś czy też miała
takie problemy. Ola jakoś szybko załapała i nie musiała jej uczyć. Ech ... padam
na pyszczek i idę spać...
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: ....o wierszu


"Grażyna Leśniak" wrote:
Na poważnie to to jest pytanie, czy uwzględniłeś, że większość słysząc
:"miłosz" będzie miała zakodowane myślenie na plus?


hmmm, no nie :)... w tym widzę właśnie słabość sztuki w
ogóle... a poezji już szczególnie... nawet najprostsze mazy
słowami interpretuje czytelnik na swój rozpalony sposób -
czasem robiąc z takiego imvho mdłego miłosza ogromną galerę
piekna... i tyle... a ja go nie tyle nie lubię, co nie
rozmumiem zachwytów nad nim... a sam czytam i pozostaję nadal
jakiś taki bezładny w swych przekonaniach... nic mnie do niego
nie przekonuje, ani zraża... jest sobie miłosz i tyle... ale są
tacy, którzy dają mu np. nobla... i tu sie zamartwiam - bo
chyba może coś ze mną nie tak... i chyba jednak tak :)...


| sa setki o wiele lepszych
| poetow, a jednak nad miloszem rozplywaja sie krytycy i co
| bardziej zaangazowani ludzie ze srodowiska...

Straszliiiiiwie prowokujesz do prośby, żebys wymienił tak ze trzy te
"setki";)


dobra dobra już, wydurniłem sie w tej mojej krucjacie... ale
bardziej już lubie taką wisławę - nawet pociętą w strzępy przez
włodka ;).... a już uwiebiam na ten przykład księdza jana -
zachwycająca prostota, pod którą tętni gęsta krew, a nie szumią
otręby złuszczonego wiatru...


| pomozcie - moze
| czegos nie widze w tym czlowieku...
[...]
Nie masz przypadkiem - to jest pytanie w odpowiedzi na "pomóżcie"-
przekonania, że gdy ktoś nie trafia akurat w Twoją wrażliwość, to juz
musi być "raczej marnym poetą'? Daj sobie i jemu ( ;-) czas, może
teraz po prostu nie jest dla Ciebie?


nie mówiłem takich rzeczy... miłosz nie jest "marnym poetą" -
po prostu do mnie nie przemawia.... i tu sie z Tobą zgadzam -
byc może _na razie_...
szukam podobnych "kwaśnych" jeszcze czytelników, może mnie
poprowadzą (tu podziekowania dla ellu :)...


 imho jest raczej marnym
| POETA - brakuje mi jakiejkolwiek emocji w jego utworach... sa
| suche i twarde - moze piekne ppod wzgledem opakowania, ale bez
| smaku... takie suchary na biegunke wspolczesnosci...
[...]
I spróbuj teraz, wierząc _swoim_ doświadczeniom, wyobrazić sobie  tego
staruszka. Podwiązywanie pomidorów jako ważniejsze zajęcie niż
[...]
Tylko bądź przez chwilę tym staruszkiem, z wszystkimi jego domyślnymi
doświadczeniami i decyzjami, które go doprowadziły do grządki
pomidorów w dniu końca świata. Naprawdę nie dostrzegasz żadnych
"emocji"?


nie "smażę" sztuki, czyli po prostu staram się ją pojmować jak
najprościej... to wg nie jedyne rozsądne podejście... takie
rozsmakowywanie powadzi do czegoś, co mnie osłabia, czyli do
nadinterpretacji... ile z tego co Ty piszesz miał na myśli
miłosz pisząc te wersy?... nie chcę teraz się nużać w sensie
pisania i takich tam - "bo dla kogo te wiersze tak naprawdę" -
ale mam taki "sposób" czytania... czy zły czy dobry ? <-
retoryczne!


Czy może chodzi Ci o to, że Miłosz nie pisuje :
"Nienawidzę!","Kocham!", "Gardzę!!", "Ach, jaki jestem
nieszczęśliwy" - czyli nie wypisuje czysto werbalnych bredni
charakterystycznych dla grafomanów, uważających,że tak właśnie "wyraża
się to, co się czuje"?


[...]

eee tam... to coś innego... może to, że mohja definicja poezji
mija się z jego i nic z tego nie wychodzi... jak pisała ellu -
prozę ma lepszą... i ta proza wychodzi mu ze spodni ;) (miało
być "wyłazi z gaci", ale trochę za mocne) przy tworzeniu
wierszy....


Są poeci, którzy na urodziny przynoszą Ci tort. Bo wiadomo, że zjesz
go razem z nimi, że ich "emocje" nie pozwolą Ci cieszyć się wierszem
sam na sam. Są i tacy, którzy przynoszą erotyczną bieliznę - choć
wiedzą, że skorzystasz z tego prezentu w towarzystwie zupełnie kogo
innego :) Całkiem bezinteresownie ubogacają twoje i cudze życie.
Miłosz jest z tych drugich :)


hmmm... pomyślę o tym, obiecuję...

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Kawałki
Kawałki - cd

Mój stary Harley

Już zapadł wieczór miasto skrywa mrok
Więc czas odpalić i wyruszyć stąd
Czas przecierać nowe drogi

Znów spędzimy razem całą noc
Znów gaz do dechy, pokaże swą moc
Stary Harley, mój Stary Harley

Nikt nie dogoni nas gdy tak płyniemy
Ja i mój Harley, mój stary Harley
Znów wolny czuje się gdy wiem, że ze mną jest
Stary Harley, mój Stary Harley

I tak niezmiennie już od wielu lat
Ja dbam o niego a on o mnie dba
I nieprawda, że on milczy

Gdy błyszczy cały i do przodu rwie
Ja znowu słyszę jego głośny śpiew
Śpiewa dla mnie, tylko dla mnie

Nikt nie dogoni nas...

Whiskey River ^^^^


Paranoid

Jadę, jadę na motorze, wiater mi owiewa twarz,
mam na sobie czarne spodnie, a na brzuchu czarny pas

Biere każde auto z boku, nikt dziś do mnie nie ma szans,
błyszczy się na słońcu motur, a na ramie wisi kask

Czy mnie słyszysz? Jadę do Ciebie! Huuujeee!!

Czarny kot mi przebiegł drogę, już żech go na kole mioł,
ale uciekł mi na pole ino z buta żech mu doł

Ryk motoru mnie podjarał, linkę gazu kręcę bo
jeszcze tylko cztery wioski i u Ciebie bedę stoł

Czy mnie słyszysz? Jadę do Ciebie! Huuujeee!!

Hej dziewczyno rób zagryche, flaszkę ja w kieszeni mom,
wypijemy, pojadymy wiater poprowadzi nos

Mówią żem jest paranoid, a ja nie przejmuję się,
jadę co fabryka dała, jade, jadę do Ciebie

Czy mnie słyszysz? Jadę do Ciebie! Huuujeee!!
Czy mnie słyszysz? Jadę do Ciebie! Huuujeee!!

Rozjebałem się na drzewie, z ust mi cieknie gęsta krew,
wiem, karetka nie przyjedzie, flaszka pękła a to pech.
Piersi ^^^^


Proud Mary

Left a good job in the city,
Workin' for The Man ev'ry night and day,
And I never lost one minute of sleepin',
Worryin' 'bout the way things might have been.

Big wheel keep on turnin',
Proud Mary keep on burnin',
Rollin', rollin', rollin' on the river.

Cleaned a lot of plates in Memphis,
Pumped a lot of pain down in New Orleans,
But I never saw the good side of the city,
'Til I hitched a ride on a river boat queen.

Rollin', rollin', rollin' on the river.

If you come down to the river,
Bet you gonna find some people who live.
You don't have to worry 'cause you have no money,
People on the river are happy to give.


Rollin', rollin', rollin' on the river.
Rollin', rollin', rollin' on the river.
Rollin', rollin', rollin' on the river.

Creedence Clearwater Revival ^^^^


Riders on the storm

Riders on the storm,
Riders on the storm,
into this house we're born,
into this world we're thrown
like a dog without a bone,
an actor out alone,

riders on the storm

There's a killer on the road
His brain is squirming like a toad
Take a long holiday
Let your children play
If you give this man a ride
Sweet memory will die
Killer on the road

Girl you gotta love your man
Girl you gotta love your man
Take him by the hand
Make him understand
The world on you depends
Our life will never end
Gotta love your man

riders on the storm

into this house we're born,
into this world we're thrown
like a dog without a bone,
an actor out alone,

riders on the storm
riders on the storm
riders on the storm
The Doors ^^^^


Taki jestem


Gdy mam dość czterech ścian
Podobnych dni, takich samych zajęć
W moim mieście duszę się
Czuję zazdrość obserwując ptaki

Mam wtedy jedno wyjście
Pakuję plecak, ruszam w drogę
Liczy się tylko
Mój V-twin

Nieważne gdzie, nieważny czas
Dopóki tylko pełny bak
Odkręcam gaz i znikam stąd
Jestem wolny

Dobrze wiem, że nie dla mnie
Życie w miejscu i na nogach kapcie
Taki styl, to nie ja
Więc nie zatrzymuj mnie, bo nie masz szans

Będe tu przez kilka chwil
Potem na pewno pojadę dalej
I nie pytaj mnie, dlaczego
Taki jestem

Nieważne gdzie, nieważny czas
Dopóki tylko pełny bak
Odkręcam gaz i znikam stąd
Jestem wolny

Jestem wolny...

IRA Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Moja borelka - leczenie 2 mies. po ugryzieniu
Moja borelka - leczenie 2 mies. po ugryzieniu
Witam wszystkich!!
Przyszedl chyba czas zebym opisal swoja historie.

Wszystko zaczelo sie, na poczatku maja 2007 podczas wizyty w parku. Nie
zauwazylem ani kleszcza, ani niczego niepokajacego. Nastepnego dnia siedzac na
wykladzie zlapalem sie na tym ze przez caly czas zdrapywalem sobie cos z tyłu
szyi - myśląc że to pryszcz. Po obejrzeniu w lustrze, miejsce bylo troche
zaczerwienione. Nie przypominalo to jednak typowego rumienia jakie mozna
znalezc na zdjeciach w Internecie - nie bylo biale wewnatrz, wygladalo troche
jak rozdrapane ugryzienie komara (albo rozdrapany pryszcz).

Po jakims tygodniu od pobytu w parku dopadlo mnie cos w rodzaju malego
przeziebienia (wtedy tez zalamala sie pogoda i nagle sie ochlodzilo) - mialem
lekki stan podgoraczkowy, ale wzialem aspiryne i nastepnego dnia bylo juz w
porzadku. Skojarzylem to z ochlodzeniem powietrza. Dwa tygodnie pozniej,
pamietam sytuacje ze podczas jazdy musialem zatrzymac samochod wieczorem aby
sie chwile przespac co mi sie NIGDY przedtem nie zdarzylo, a czesto jezdzilem
naprawde daleko i po nocach.

Od tamtej pory jednak ogolnie czulem sie nieco slabiej niz zwykle. Poczatkowo
zganialem to na ciezki okres - na uczelni mialem sesje, jednoczesnie pracuje i
co weekend robie sporo kilometrow samochodem, w dodatku mialem remont w
mieszkaniu.

Pojawily sie czeste bole glowy, zmeczenie i sennosc. Zaczalem regularnie
drzemac w dzien co mi sie wczesniej prawie nie przytrafialo.

Najgorszym objawem bylo jednak 'zamulenie' - przez caly czas czulem sie jakbym
byl po duzym piwie. Moja reakcja byla jakby troche spowolniona. Szczypaly mnie
rowniez oczy i bolalo gardlo - ale jestem alergigiem i te dolegliwosci czesto
sie u mnie pojawiaja w tym okresie (biore regularnie clarityne w okresie
pylenia).

Nawet najwieksze wyspanie nie pomagało, wstawałem rano - znów czułem taką
dziwną 'mgłe' umysłową, jakbym patrzał przez szybe.

Przegladajac Internet natknalem sie na borelioze - nie slyszalem nic wczesniej
o tej chorobie, ale szybko sie podszkolilem i skojarzylem fakty - pobyt w
parku, poczatek maja i gorsze samopoczucie. Dowiedzialem sie, ze kleszcz moze
byc w stadium nimfy i ze po jego ugryzieniu nie musza pojawic sie zadne znaki.

Przerazilo mnie troche to wszystko, wiec pierwsze co zrobilem to badanie PCR -
bylo to jakos 3-4 tygodnie po pobycie w parku. Padanie na probce krwi
przeprowadzone w REXie we Wroclawiu - wynik ujemny.

Niby sie troche uspokoilem, ale mimo wszystko zrobilem sobie serie badan krwi
i skonsultowalem sie z lekarzem rodzinnym. Lekarz stwierdzil ze mam dosc gesta
krew i jestem odwodniony. Fakt - bylo goraco a ja nie pilem za duzo. Przepisal
mi AKARD, Magnez z witamina B6 i glukardiamid na wzmocnienie. Od wizyty minelo
5 dni, w tym czasie ZNACZNIE zwiekszylem ilosc przyjmowanych plynow. Zle
samopoczucie, zmeczenie i bole glowy pozostaly jednak bez zmian. Zauwazylem
rowniez u siebie cierpniecie np. nog czy rak po dluzszym trzymaniu ich w
jednej pozycji co mi sie wczesniej nie zdarzalo. Zawsze bylem w dobrej
kondyncji fizycznej, generalnie bylem odporny na stres i przemeczenie,
biegalem kilka razy w tygodniu. Nie chorowalem, a na pewno nie mialem nigdy
tak, ze budzilem sie i juz czulem w glowie swiderek.

Drążąc dalej temat boreliozy, zrobiłem sobie badanie WB w obu klasach. Wyszedl
TYLKO prazek p83 w klasie IGG. Pozostale byly ujemne.

Z wynikami wybralem sie do Krakowa, no i rozpoczalem 6 tygodni leczenia
Unidoxem 450mg dziennie + Azitrox 500mg co drugi dzien. To bylo w sumie jakies
2 miesiace po rzekomym ugryzieniu.

Podczas leczenia czulem sie lepiej lub gorzej, generalnie byly dwa momenty
ktore wygladaly na herxy - 3 dnia zaczely mi strzelac wszystkie kosci
(wszesniej w ogole nie mialem dolegliwosci stawowych!!) i 24 dnia mialem to
samo ale mniej nasilone.

Na koncu leczenia doxy czulem sie juz lepiej, choc nie idealnie - ciagle
czulem otepienie w glowie (ale bylem silniejszy i nie chcialo mi sie spac w
ciagu dnia)

Po wizycie w Krakowie zmienilismy leczenie na zestaw:
Tinizadol (pulsacyjnie co 15 dni) Rolicyn i Biseptol.

W tym momencie jestem 7 dzien na tym zestawie, z czego 6 dzien czuje sie
beznadziejnie - praktycznie caly czas bol glowy i jakies otumanienie,
dodatkowo czasem czuje dziwne "grzanie" na zoladku.

To bedzie tyle, mam nadzieje ze to nie zadlugi wywod Bede tutaj opisywal
przebieg leczenia, mam nadzieje ze komus to sie okaze pomocne

Pozdrawiam forumowiczów!!!! Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Migrena - co pomaga
Migrena - co pomaga
Od lat cierpię ( od 9 roku życia ) na migrenę. Objawy to :
- silne, pulsujące bóle głowy ( każda wykonywana wówczas najmniejsza czynność
powoduję
uczucie pulsującego bólu i jest nie możliwa do wykonania )
- mdłości i wymioty
- zawroty głowy, czasem omdlenia
- nieznośna wręcz nadwrażliwość na światło, wszystkie zapachy i dźwięki
- znaczne zagęszczenie śliny – niemożliwość jej odplucia
- mleko w polu widzenia z migotającymi mroczkami – ograniczone pole widzenia (
zdarzyło się że
do małego punktu )

Poród przy tych dolegliwościach to „ pikuś ” ( już rodziłam 13 godzin – był to
poród też trudny spowodowany dysproporcją masy ciała dziecka >4 kg< do mojej
). Piszę o tym, by dać wyobrażenie tym, którzy nie znają czym jest migrena.
Na migrenę cierpiała też moja matka. Jej migrena jednak różniła się od mojej.
Była cykliczna ( 2-3 dni przed miesiączką i trwała dokładnie 3-4 dni – jak w
zegarku ) Też od ok. 9 roku życia do utraty miesiączki. ( ciekawe dlaczego –
pewnie u niej ważnym czynnikiem były hormony ).
Ja nie mam migreny cyklicznej. Przychodzi kiedy chce i na ile chce. Czasem
gości przez kilka dobrych dni. Dolegliwości są tak silne, że boję się być
wtedy sama. Mam wrażenie że umieram.
Zauważyłam u siebie pewne zależności, które zwiększają ryzyko przybycia tej
nieproszonej pani.
Muszę też zaznaczyć, iż cierpię również na bardzo niskie ciśnienie ( moja
matka również ).
Matka moja okazało się że ma też za gęstą krew i być może ja też – jeszcze
tego nie sprawdziłam.
Może to ma jakiś związek ? Wracając do czynników sprzyjających ( z moich
obserwacji )
- stres ( niskie ciśnienie i nagły jego wzrost przez jakiś czynnik zewnętrzny ),
- nagłe przebudzenie ( nie samoistne tylko przez hałas lub inny czynnik ),
szczególnie w
niektórych fazach snu powoduje jak w banku następnego dnia migrenę a
przy takim nagłym
wybrudzeniu też miałam omdlenia,
- brak ruchu ( dużo pracy z ograniczonym wysiłkiem fizycznym – np.
komputer , szycie na
maszynie )
- okres przed miesiączką – często, ale nie tak regularnie jak u matki.
- nagłe skoki ciśnienia – pogoda !!!

Dla informacji podaję też, iż ani moja matka ani ja nie paliłyśmy nigdy
papierosów i okazjonalnie tylko pijemy alkohol w małych bardzo ilościach. Nie
cierpimy też na nadwagę. Nie używamy tabletek antykoncepcyjnych.
Moją cechą – która może mieć negatywny wpływ w leczeniu migreny - jest brak
łaknienia na picie.
Piję dosyć mało płynów również latem. W upalne nawet dni, niewielka ilość
płynu gasi moje pragnienie. Próbowałam pić więcej – bo podobno to pomaga –
ale nie za bardzo mi to wychodzi

CO POMAGA :
Pomaga, ale należy wziąć na początku, kiedy odczuwamy pierwsze tzw. ćmienie
bólowe
- dużą dawkę zwykłej Aspiryny, Kopiryna itp. ( wszystkie środki
zawierające kwas acetylosalicylowy ). Inne tabletki – nawet te specjalne
niby na migrenę – silne , nie pomagają…
Kwas acetylosalicylowy ma właściwości rozrzedzające krew, więc może
gęstość krwi ma właśnie również znaczenie.



MOJE PODEJRZENIA to związek z takimi czynnikami :
hormonalnymi, złą cyrkulacją krwi w naczyniach mózgu, albo spowodowaną
szczególną cechą krwi, albo naczyń krwionośnych – ich budową, albo jedno i drugie.
Chciałabym dowiedzieć się o postępach nad badaniami tej dolegliwości
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 189 wypowiedzi • 1, 2, 3