Mount Power gdzie zrobić rezonans Start Get Inside GE Consumer Gerty Cori
 

Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: gdzie zrobić rezonans





Temat: Guz i co dalej?
I ja zaczynam się na poważnie martwić tymi splotowatymi. Moim zdaniem Kuba ma takie, na policzku i na ramieniu, a w zasadzie na przegubie łokciowym (stawie). Oba są inaczej, bardziej owłosione, nad każdym z nich skóra jest ciemniejsza (kawa z mlekiem), a dodatkowo przy łokciu jakby lekko pomarszczona, szorstka. Dzisiaj byliśmy na USG, miał robioną szyję, śliniankę, ramię i j. brzuszną. Niby w obrazie istotnych zmian nie stwierdzono: zmiana na śliniance nieznacznie większa ((((, wszystkie guzy typowe dla choroby, tylko, że USG nie „widzi” jaki to rodzaj nerwiakowłókniaka. Podobno tylko w badaniu histopatologicznym można to stwierdzić. Martwię się, bo jak na razie nasza P. Onkolog i lekarz, który robi USG nie uznają za potrzebne robić rezonansu ramienia (dopóki ręka nie zacznie go boleć sama z siebie, lub będą jakieś dysfunkcje, kurcze, ale czy to nie będzie za późno?). Chirurg zaś chciał rezonans co pół roku i USG co 3-4 tyg., ale do niego chodzimy prywatnie, więc wszystkich tych badań prywatnie nie zrobimy. U nas jest dodatkowo taki problem, że w Trójmieście jest tylko 1 m-ce gdzie można zrobić rezonans ramienia (ale i to do końca też nie jest pewne), tyle, że nie robią tego w znieczuleniu. Po ostatnich doświadczeniach przy rezonansie, obawiam się, że Kuba jeszcze nie jest gotowy (och jak zazdroszczę Izasi i Andzi, ich dziewczynki takie dzielne!!!). Póki co w sierpniu kolejny rezonans główki (zobaczymy czy potwierdzi wynik USG) i chyba się umówię do chirurga – może on przekona P. Onkolog do rezonansu.
A i jeszcze doszły 3 guzy w jamie brzusznej i powiększone węzły chłonne po pachami ((((((((
Czy wiecie może, co to znaczy, że zmiana jest:
1) niskoechogeniczna,
2) z widocznym dużym przepływem w dużych naczyniach,
3) mniej spoista echostruktura
tak jest przy opisie ślinianki
4) zmiana lita bez unaczynienia – w opcji CD (?) – to w odniesieniu do guzków w dole biodrowym.
Pozdrawiam
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: stawianie diagnozy
Kochana,u nas z Filipem było tak że nagle wydawało mi sie że coś ma
z pamięcią...normalnie zapominał pewne rzeczy...już nie chodzi o to
że lekcji nie odrobił..nagle (on co Warszawę zna lepiej chyba niż
ja) nie wiedział w którym miejscu jest ...albo pojechał do babci ale
wydawało mu się ze ona zmieniła adres...i pojechał w inne miejsce(a
to my byliśmy w trakcie zamiany mieszkania).Poszłam z tym do
dr.Karwackiego,który już wcześniej zrobił mu takie podstawowe badania
( z tego względu ze Piter i Zocha mają na 100%NF1)...dr.Karwacki
załatwił mu rezonans na następny dzień!Potem inne jeszcze
badania...serducho,neuropsychologa,EEG itp.Jestem mu za to bardzo
wdzięczna.My sami poszliśmy też do rpof.Prosta z oczami Wszystko
wyszło ok Na szyszynce ma jedynie torbiel ok.1cm...ale to będziemy
obserwować i zrobimy następny rezonans.Na pewno to nie ma wpływu na
jego pamięć
Teraz jest ok...
Co do objawów Antosia...jak opisałaś ich więcej to moim zdaniem
warto by zrobić rezonans.Ta niegramotność już była opisywana przez
Dorotkę i chyba Agęnieszkę...ale nie pamiętam też u synka )))
Tak więc moim zdaniem teraz..już w tym wieku spokojnie można mu
zrobić to badanie.Zresztą zanim dadzą skierowanie,zanim wyznaczą
termin to i będzie miał pewnie ok.3 latek.
Pewnie ze te wszystkie symptomy można zaliczyć do 100 innych
chorób...no cóż to jest takie zgaduj zgadula.
Co do dr.Karwackiego...pewnie dlatego wysłał Was do genetyka bo nie
było u Was więcej objawów świadczących o chorobie...nie było
pewności...u nas było o tyle łatwiej że Piter i Zocha to typowe
przykłady NF1 ..nie było tych wątpliwości....a Fil tak na
doczepkę.Dr.Karwacki powiedział że nawet jak wyjdą dobre wyniki u
Filipa to za jakiś czas znów go przebada by mieć pewność ))))))Za
to jestem mu bardzo wdzięczna
Trzymaj się cieplutko
Iza Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Zęby...
teoretycznie do tej pory był dwa-trzy razy w roku wymiennie z PET-em. Ale nic
się nie dzieje, a progresja chyba zmalała, więc własnie chcę tak zrobić:
rezonans i dwa lata przerwy na aparat. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: czy sie martwic
Kochana,przede wszystkim dr.Karwacki nie jest neurologiem ale
onkologiem więc nie zbada Antka pod kątem neurologicznym.W tej
chorobie niestety badanie wygląda tak jak to zrobił
dr.Karwacki..patrzy na plamki..na kręgosłup...daje na badanie te
które uważa że się powinno zrobić.Nic więcej.Cudów nie ma..
Jeżeli chodzi o badanie genetyczne ..hmmm...jeżeli wyjdzie Ci że
potwierdza się NF1 to w sumie będziesz spokojniejsza...mimo że
człowiek przeżywa wtedy że ma pewność że to ta choroba.Tylko
pomyśl..jeżeli wyjdzie wynik negatywny..to dajej jesteś w punkcie
wyjścia czyli równie dobrze może być chory jak i zdrowy.Ja na dzień
dzisiejszy wolałam zrobić Filipowi( co do syna jedynie nie mam 100%
pewności czy jest chory czy nie)badania takie jak
rezonans,USG,RTG ,okulista.itpWolałam się upewnić że wszystko jest w
porządku...u Fila na dzień dzisiejszy wszystkie badania są ok(
jdynie skrzywienie kręgosłupa ma ale to inne niż przy NF1).Może
kiedys jak będą badania wiarygodne na 100% wtedy mu zrobię.Narazie
szkoda mi kasy.Jakby nie było ciutek to kosztuje.Jest nadal pod
opieką dr.Karwackiego,prof.Prosta i ortopedy dr,Pietrzaka.I to jest
dla mnie najważniejsze.dr.Karwacki powiedział że za jakiś czas
powtórzymy badania..i co jakiś czas będziemy powtarzać by upewnić
się że wszystko jest ok.Fil wie że być może jest nosicielem...a może
jest całkiem zdrowy.
Moim zdaniem skoro masz zrobić rezonans...to go zrób.Wtedy zobaczysz
czy masz jakieś zmiany w głowie.Owszem brakuje innego objawu niż
plamki bo przecież nigdy sie nie badałas pod tym kątem.Najpierw
badania..a potem jak rzeczywiście już nic nie wyjdzie to się
zastanawiaj nad badaniami genetycznymi.
Dla mnie to za mało 95%...może gdybym miała więcej kasy to nie
szkoda by mi było wydać je na te testy...niestety zawsze istnieje te
5%...i wtedy jeszcze bardziej człowiek zachodzi w głowę czy zdrowy
czy chory.To jest tylko moje zdanie ))))
Buziaczki Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: badania - rezonans
Mu u Asi mieliśmy robioną tylko tomografię głowy. Czy w tym samym roku można zrobić rezonans czy to nie zaszkodzi. Moja ma 6 lat pewnie też musi być uśpiona. Trochę się obawiamy chociaż tomografię miała z kontrastem i była bardzo dzielna. Andzia Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Nowy gatunek ptaka 2006
to nie mozna go obfotografowac, sfilmowac, nie wiem, zdjac odciski palcow,
zeskanowac, zrobic rezonans magnetyczny i... wypuscic?
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: dyskopatia - proszę o pomoc
Zycze duzo zdrowia:) Polecalabym jeszcze zrobic rezonans magnetyczny. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Gdzie mogę najszybciej zrobić rezonans kręgosłupa
Gdzie mogę najszybciej zrobić rezonans kręgosłupa
szyjnego na Śląsku, na NFZ? Czy orientujecie się, które placówki mają taki
sprzęt? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: gdzie zrobić rezonans magnetyczny ?
gdzie zrobić rezonans magnetyczny ?
Gdzie mogę we Wrocławiu zrobić najszybciej i najtaniej rezonans magnetyczny ? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: rezonans
rezonans

gdzie można szybko zrobić rezonans magnetyczny kręgosłupa szyjnego.pilne,dzięki Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: gdzie najszybciej rezonans kręgosłupa
gdzie najszybciej rezonans kręgosłupa
Czy ktoś wie gzie kompetentnie i szybko można zrobić rezonans kręgosłupa -
najchętniej na NFZ?
Dziękuję za informację. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Rezonans głowy-mam skierowanie-gdzie???
Rezonans głowy-mam skierowanie-gdzie???
Mam skierowanie do szpitala, muszę zrobić rezonans głowy, nie wiem do którego
szpitala najlepiej się zgłosić. Który ma najlepszy oddział neurologiczny?

Proszę o wskazówki :) Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Dobry ortopeda w Bydgoszczy od kolan
Dobry ortopeda w Bydgoszczy od kolan
I gdzie można zrobić rezonans ? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Czy w Luxmed można zrobić rezonans albo tomografię
Czy w Luxmed można zrobić rezonans albo tomografię
znacie ceny? ktoś z was robił? jaki jest czas oczekiwania? czy można na fundusz? Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: rezonans magnetyczny - gdzie??? pilna sprawa
rezonans magnetyczny - gdzie??? pilna sprawa
Czy ktoś z Was posiada informacje, czy można i gdzie zrobić rezonans magnetyczny?
W Lublinie zaproponowano nam wrzesień.
Obiło mam się - może w innym województwie udało by się SZYBCIEJ.
PROSIMY O INFORMACJE Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: GWL rezonans magnetyczny zrobię prywatnie?
GWL rezonans magnetyczny zrobię prywatnie?
Może ktoś się orientuje? Gdzie mozna zrobic rezonans i ile kosztuje?
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Gdzie w Rzeszowie mozna zrobic rezonans
Gdzie w Rzeszowie mozna zrobic rezonans
Chodzi mi dokładnie o rezonans magnetyczny głowy. Oczywiscie prywatnie. Ile to
moze kosztowac i jak dugo sie czeka?
Będe wdzięczna za odpowiedź. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Stukrotnie Buzka i jego reformę zdrowia

Highlander napisał(a) w wiadomości:
<64ch7t87t0on206qej84opsfe6se662@4ax.com...


On Wed, 31 Jan 2001 13:25:06 +0100, "Marek Pajak" <mar@wp.pl
wrote:
| (...) Ta "reforma" stała się takim "słowem- rozgrzeszaczem". Coś, co
| wcześniej wynikało z nie dofinansowania, teraz wynika z "reformy", to co
| kiedyś było nieudolonością  ordynatora teraz jest winą "reformy" itd. To
| naprawdę zaczyna być przegięcie w drugą stronę.
Jeszcze raz wrócę do tego Twojego postu.
Pewnie, że zawsze gdzieś ktoś może nawalić, ale to całe
rozgrzeszanie o którym piszesz wynika tylko z dziadowskiego
przygotowania tej śmiesznej reformy pod względem
formalno-prawnym.
IMHO nie tylko...
A tutaj nie są winni już lekarze i pielęgniarki.


I winnych nie szukam. A już na pewno nie w śród lekarzy i pielęgniarek
którzy są tylko pracownikami i nie do nich należy "organizacja" służby
zdrowia. Chodzi mi o to że wykorzystują zła opinię społeczeństwa o
"reformie" do tłumaczenia się ze swoich błędów - np. nie przyjęcie pijanego
do szpitala - podczas kiedy lekarz ma obowiązek (tak, po reformie też) to
zrobić - w wywiadzie do TV jest tłumaczone "reformą", bo przecież wtedy nie
będzie winny on, tylko reforma. I to "zwalanie na reformę" mnie wkurza, a
nie krytykowanie reformy, bo nie zaprzeczę że jest co krytykować...


A tak w ogóle to czuję się wyjątkowo oszukany przez
Buzka i jego fajfusów. Ile to było wcześniejszego
piep...nia o lekarzach rodzinnych, którzy będą stale
czuwać nad zdrowiem naszych rodzin po wprowadzeniu
WIELKIEJ REFORMY. W swojej naiwności sądziłem,
że będzie to wyglądało tak jak na amerykańskich filmach (...)


Hameryka jest bogata. Polska nie. To że oddajesz sporą część swojej pensji
na leczenie, to jeszcze nie znaczy że są to "wielkie pieniądze". To że ZOZy
kosztują, to jeszcze nie znaczy że kosztują tyle, że gdyby ich nie było to
pielgniarki zarabiały by dwa razy więcej, a gdyby fajfusy Buzka zrezygnowały
z pensji to w każdym szpitalu można by zrobić "rezonans magnetyczny". Nie te
pieniądze, nie ta skala - takie hasła brzmią dobrze, ale to nic więcej jak
populizm...
Więc dziwię ci się że uwierzyłeś w "mannę z nieba". Polska jest biedna i
jedyne co można spróbować robić to lepiej zorganizować system opieki
medycznej, licząc na to że mniej pieniędzy będzie marnowane - i temu miała
służyć ta reforma. Reforma wyszła słabo w dużej mierze przez "fajfusów
Buzka", ale nie podjęcie tej (lub jakiejkolwiek) reformy skończyło by się
znacznie gorzej.


Na temat innych REFORM pana Buzka już się nie wypowiadam,


No właśnie. Reforma emerytalna. Bez niej (co przyzna i czarny i czerwony) za
10lat państwo stanęło by na krawędzi bankructwa. Więc nie krytykuj
"wszystkiego jak leci" bo Ci gęba Buzka się nie podoba.
Mi gęba Buzka nie przeszkadza, bo wiem że to nie wszechwładny imperator, ale
jedynie przedstawiciel rządu. I nawet gdyby wymienić jego gębę na twarz
"leonardo di kaprio" to polityka Rządu, (a więc i reformy) pozostanie taka
sama do czasu kiedy pałeczkę przejmie lewica i wtedy będziesz miał inną gębę
(np. łysą i okrągłą)...

Pozdrawiam
Marek

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: porzadny klub sportow walki - gdzie


Niby tak, ale lekarzem tez nie jestes. U mnie u calkiem zdrowego
wydawaloby
sie chlopaka, po jakims roku trenowania nagle na treningu wystapil atak
padaczki.


Tylko pytanie, czy badanie lekarskie, czesto wykonywane bardzo pobieznie,
pozwoliloby wykryc powiedzmy z 3-4 miesiecznym wyprzedzeniem wysokie ryzyko
wystapienia takiej sytuacji. Specjalista nie jestem, ale mam wrazenie, ze
nie. Kiedy czytalem jakis artykul, ze by tak naprawde wykryc zaburzenia
pracy mozgu czy np. krwiaka, trzeba by zrobic rezonans magnetyczny, a nie
zwykle badanie fal mozgowych eeg, ktore tak naprawde niewiele wnosi.
Oczywiscie tego nikt nie robi. Szczegolnie, ze ja caly czas, i podkresle to
raz jeszcze, mowie o rekreacyjnym uprawianiu sportow walki, bez zawodow.

A jesli mowimy o zwyklej morfologii, to znow zmieniasz prace, robisz
badania, w robocie co 2-3 lata, a bywa, ze czesciej wysylaja cie na badania
okresowe. Jak masz tylko jakis wiekszy problem niz zwykle przeziebienie, to
od razu tez wysla cie na morfologie. W zyciu robisz to tak wiele razy, ze
mniej wiecej wiadomo, co w trwawie piszczy. A idac tym tropem moze
nalezaloby wymagac badan przed kazdym treningiem.... ;))


Rozumiem cie, samemu tez nei za bardzo robie te badania. Przynajmniej pod
takim sportowym katem, niemniej jednak  mowimy o  'porzadnych' klubach :)


Porzadnych czyli to oznacza rowniez nie naciagajacych ludzi na dodatkowe
koszty.

Swoja droga ciekawe jak to jest od strony prawnej. Poogoglalem chwile i nic
nie znalazlem w przepisach, by przy _rekreacyjnym_ uprawianiu sportow walki
byly wymagane badania. Oczywiscie sa wyjatki, przy nurkowaniu juz tak.
(swoja droga ludzie nuraja z wadami serca (niektorymi) a tutaj przy sportach
walki takie ceregiele, a tak przy okazji ciekawostka, szacuje sie, ze 80-90%
populacji ma symboliczne wady serca, czesto niewykrywalne i nigdy nie
przekladajace sie na zadne problemy w zyciu)


| Swoja droga mysle, ze jak cwiczysz, to powinienes troszczyc sie o
| bezpieczenstwo partnera

Z grubsza tak, ale:
1.przychodza rozni ludzie


Ja bym odmowil dalszego cwiczenia, gdybym widzial, ze partner jest furiat.
Oczywiscie ryzyko jest. Natomiast prawdziwy urok maja male kluby, gdzie
trenuje kilkanascie osob gora. Tylko takich teraz ze swieca szukac,
szczegolnie w takich miastach jak wawa.....


| i jakos ciezko wyobrazic mi sobie sytuacje, ze ktos
| lamie ci reke ot tak przez przypadek.

2. Masz mala wyobraznie,wiekszosc takich kontuzji wychodzi wlasnie przez
przypadek


Ok, specem nie jestem, a juz w ogole jakos mnie nie kreca ;) sporty zapaso
podobne (w parterze), ja tam lubie 100% czasu stac na nogach ;) (no chyba,
ze ktos mi przywali na maksa, oby nie, bo mialo byc rekreacyjnie ;)).

Pzdr szczegolnie serdecznie (bo wyjatkowo ok jest ta dyskusja, choc zrobila
sie troche off topicowa, bo pytanie bylo raczej jakie kluby polecacie w
wawie ;) ale moze nam panowie i sympatyczne panie z tej grupy wybacza ;).

Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: CHora, tylko na co?
CHora, tylko na co?
Kochane kobietki mam nadzieje że coś mi poradzicie,podniesiecie na duchu... otóż mam dość duże kłopoty ze zdrowiem. W 2007roku przez dwa miesiące prawie codziennie miałam ataki(trzęsłam się,drętwiały mi ręce i nogi)do tego miałam straszne kłopoty z pamięcią i czasem "zanikał mi obraz" lub po prostu się trząsł, pierwszy lekarz-oczywiście neurolog. Początkowo były podejrzenia- Tężyczka(Badanie EMG miałam w porządku) później Epilepsja(EEG już nie było zachwycające ale lekarz stwierdził że to nic takiego), przepisał mi leki ale one nie skutkowały więc rozłożył ręce i wprost powiedział "nie spotkałem się z takim przypadkiem, nie mogę pani pomóc" więc poszłam do innego neurologa, z kolei ta pani przepisała mi leki niby przeciw drgawkowe ale działały jak psychotropy, źle się po nich czułam więc odstawiłam, poszłam do niej jeszcze raz to kazała mi zrobić rezonans i wszystko było dobrze ale i tak kazała mi zrobić jeszcze raz EEG a ja wtedy neurologom powiedziałam DOŚĆ. Cały czas w sumie od początku chodziłam do lekarza pierwszego kontaktu, ta nie wiedziała co ma mówić na temat moich dolegliwości i tylko co byłam u niej kierowała mnie na badania krwi i do innych lekarzy. Po neurologu miał być kardiolog bo moje EKG nie było idealne ale wizyta nie była konieczna i nie poszłam, później kazali mi iść do psychologa, od psychologa do psychiatry, on też nic nie stwierdził ale zaproponował psychoterapie, ja się nie zgodziłam. Straciłam tylko miesiąc na durne gadanie o życiu zamiast szukać dalej przyczyny. Po psychiatrze skierowali mnie do endokrynologa i wyszło że mam niedoczynność tarczycy, lekarz przepisał mi tabletki po dwóch miesiącach miałam przyjść, by zrobić USG ale nie poszłam. Na razie jest dobrze, ataki ustały. Dodam że przez całe te przejścia "wżerałam" magnez,wapń,żelazo,tabletki na tarczyce i chwilkę brałam te od pani neurolog. Ciesze się że ataki ustały ale znów mam problem z miesiączką a znów dlatego bo w na początku 2007roku krwawienie trwało u mnie ponad trzy miesiące, wydaje się to niemożliwe a jednak. Poszłam do ginekologa do pani Doroty Dobek(jestem z Jeleniej Góry) zbadała mnie, zrobiła USG. Wyszło że mam torbiel, i dokładnie napisze co na karteczce było napisane: Wielkość trzonu macicy w mm oś X 54 oś Y 42;jajniki rozmiar w mm prawy oś X 19 oś Y 12, lewy oś X 27 oś Y 15 strukturę mam drobnopęcherzykową a trzon macicy normoechogenny, niewiele z tego rozumiem ale wiem że miałam coś co ma kobieta po 40, to chyba dotyczyło tej całej budowy... ginekolog przepisała mi trochę tabletek m.in. hormonalne, miałam brać przez 21dni i 5dni przerwy i pięknie brałam, pomogło. Później poszłam na kontrole i było ok. ale normalnego okresu przez osiem miesięcy nie miałam, jak coś to dwa dni i krwawienie bardzo malutkie. W lipcu tego roku dostałam po raz pierwszy od dłuższego czasu normalny okres, ale trwał 2tygodnie, nie miałam czasu iść do ginekologa na początku sierpnia znów dostałam i znów trwał 2tygodnie, parę dni spokój i znów. Zaczął się wrzesień,szkoła a ja miałam coraz bardziej obfity okres, do pani Dobek poszłam dopiero 29września (cały czas miałam okres) bo wcześniej niestety nie było miejsca, p. Dobek zrobiła mi tylko USG i chwile pogadała, przepisała mi tabletki jak ja to się śmieje na wszystko(Luteina) i jeszcze jakieś(Cyclonamine) póki brałam te Cyclonamine miesiączka już nie była taka obfita, wreszcie mogłam odetchnąć bo tylko "plamiłam" ale tabletki już się skończyły i została tylko Luteina, po paru dniach nie brania Cyclonamine znów pojawiła się obfita miesiączka, dzisiaj już nie jest obfita lecz bardzoo obfita. Postanowiłam że więcej do pani Dobek się nie wybiorę. Teraz poszukuję dobrego ginekologa, który dokładnie mnie zbada i dobierze odpowiednie leki. Moja mama bardzo się upiera bym poszła do jej ginekologa(Jerzy Keppel)mówi że naprawdę zna się na rzeczy, a ja nie wiem co robić... a co Wy myślicie? Bardzo dziękuję za przeczytanie tego całego Pozdrawiam. Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Agenezja - jaka przyczyna ?
Witam, właśnie tak się zastanawiam od dłuższego czasu i podpytuję lekarzy
dlaczego u jednego dziecka agenezja daje takie bardzo widoczne opóźnienie a u
innego nie. Ostatnio usłyszałam od takiej pani doktor neurolog, która zajmuje
się leczeniem padaczek,że to wszystko zależy czy jest uszkodzona kora mózgowa.
Przy tej wadzie może być ona uszkodzona i wtedy rokowanie jest gorsze. Ale żeby
to stwierdzić trzeba zrobić rezonans magnetyczny. Pewnie Maciuś miał robione to
badanie?
Ja póki co nie zrobię rezonansu, mały był usypiany już do tomografi i do tego 2
razy do zabiegu chirurgicznego - otwieranie głowy, jest to duże obciążenie dla
dziecka i póki co nie mogę go obciążać kolejną dawką "usypiacza". Ale szczerze
powiedziawszy to aż boję się tego badania, chyba boję się stanąć prawdzie w
oczy... Ale jeśli nic poważniejszego się nie dzieje to lekarze mówią,że to
badanie jest zbędne. Będziemy czekać i mieć nadzieję,że wszystko będzie dobrze.
Wygląda na to,że u mojego maluszka ACC nie jest w postaci izolowanej, są
jeszcze te wodniaki podtwardówkowe od których został niby odbarczony, ale
jesteśmy dopiero miesiąc po drugiej operacji i jeszcze bez badania kontrolnego.
Do tego było podejrzenie o Dandy-Walkera, choć ponoć w stopniu "0" i nie
dającym żadnych skutków charakterystycznych dla tego zespołu. Także wychodzi na
to,że jest kilka wad. Skąd się wzieły - nie mam pojęcia, ale ręce mi opadają
jak czytam,że najczęściej pojawiają się one u matek pijących alkohol. Kiedyś
rozmawiałam w szpitalu z taką matką, która też ma chorą córcię i
powiedziała "jakbyś piła to byś miała dziecko zdrowe..." No i faktycznie ile
się widzi takich matek? Poprostu los podarował nam taki "prezent", a czemu?
Tego chyba się nie dowiemy.
Jeśli chodzi o rozwój mojego synka, to nie jest on do przodu, tak jak inne
dzieci, wszystko przychodzi mu troszkę później, jego rówieśnicy już raczkują
czy turlają się - on jeszcze nie. Ale miesiąc temu jeszcze nie siedział sam,
kiwał się na boki, teraz potrafi siedzieć ile mu pasuje i bawić się w tej
pozycji. Jak czytam o braku motywacji przy tej wadzie to widzę mojego Maksa,
choć jak mu coś dalej upadnie to próbuje to dostać ile się da i nie odpuszcza,
ale nie wymyśli sam,żeby się tam przeturlać czy przeczołgać.
Mam nadzieję,że rehabilitacja mu pomoże przejść do pozycji czworaczej i odkryć
raczkowanie, zresztą po każdej lekcji rehabilitanta czegoś się uczy. Po jednym
razie nauczył się przewracć z brzuszka na plecy, na kolejnych zajęciach nauczył
się równowagi w siedzeniu, a w sumie z rehabilitantem spedziliśmy tylko 3
godziny, a może nawet mniej.
Najbardziej nie daje mi spokoju jego mowa, bo jeszcze nie sylabizuje, coś tam
mruczy w swoim języku, ale jeszcze bez łączenia sylab i najczęściej to są
wzdychania albo piszczenie. A wiem,że dzieci z tą wadą mogą mieć ogromny
problem z mówieniem, choć lekarze twierdzą,że na mówienie ma czas do 3 roku
życia.
Najgorsze jest to czekanie....
Proszę napisz jak wygląda mówienie u Twojego Maciusia? A może masz jakieś
informacje jak wygląda mówienie u naszych maluchów?
Pozdrawiam serdecznie... Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Trójmiasto.
Trójmiasto.
Witam,poszukuję dobrego lekarza hepatologa z okolic Trójmiasta.Pozwoliłam
sobie poprosić Was o pomoc :)
Rok temu podczas badania usg wykryto u mnie guzka w miąższu wątroby.Po
wykonaniu TK,okazało sie,ze to tłuszczak(na szczęście),w obrębie żyły
wrotnej(dokładnie "lipomatoza przywnękowa").
Odwiedziłam hapatolożkę w AMG,która zerkając na kliszę stwierdziła,że to
właśnie tłuszczak,przeprowadzila dokładny wywiad(zachorowania na
nowotwory,inne choroby tj.wątroby).Ona coś tam jeszcze zobaczyła w środku tego
tłuszczaka,ale stwierdziła,ze to jest tak małe,ze nie wiadomo,czy to jakaś
blizna,czy cos innego.W każdym bądź razie żadnych innych badań,tylko c 3 m-ce
kontrolne usg(gdyby sięguzek powiększał,to wtedy mam zrobić
rezonans,biopsję).Cały problem w tym,że w opisie nic nie pisze o czymś tam
jeszcze,badania wątrobowe(Alat,Aspat,GGTP,próby wątrobowe są ok),poza tym ten
guzek ma nieregularny kształt i ciężko uchwycić go w tym samym
miejscu.Pocieszm sie ,że jego gęstość(czy jak to sie tam zwie)wynosi 7 JH.
Od kilku lat zażywam tabl.anty,co wg pani doktor zwieksza mozliwość
wystąpienia gruczolaka.Ale to nie moje fanaberie,tylko leczenie(mam do
wyboru:zażywanie hormonów o wysokich,nieregularnych dawkach,lub o stałych i
mniejszych w postaci tabletek anty.)
Chciałabym skonsultowac te wyniki z innym lekarzem.Wiem,ze odpuściłam sobie(to
dość długo już trwa).Z tego,co wiem biopsja daje dokładny obraz pracy
wątroby,poza tym mam nieznacznie podwyższony cholsterol(dieta ok),co w moim
wieku mnie dość niepokoi.Tym bardziej wolałabym sprawdzić,czy to nie początek
stłuszczenia(lub stłuszczenioego zapalenia wątroby).

Niedawno pożegnałam sie z moim teściem,który był dla mnie jak
ojciec.Opiekowałam się nim wraz z rodziną w domu.Osobiście zajmowałam sie
załatwieniem miejsca w szpitalu,konsultacjami z onkologami,chirurgami.Tata
miał raka trzustki,był po operacji usunięcia tego narządu wraz z innymi,zmarł
na marskosć wątroby wywołaną nadmirnym uciskiem guza na ten narząd.Nie miał
przerzutów.Od wykrycia raka,do śmierci minęło 4 m-ce,tak szybko...
Towarzyszylam mu w chorobie(opieka,ot po prostu bycie),to ja przyjmowałam na
swoje barki wyrok jego śmierci,brak mozliwości leczenia,chemii,ratunku...
Cholera,przestraszyłam się!
Czas sie wziąć za siebie,tym bardziej ,ze wiekszość chorób jest skutkiem
naszego lekceważenia dolegliwości,braku czasu.
Prosze Was o namiary na kogoś.Rzuciłam hasło na forum zapalenia wątroby,ale
prezes prometeuszy kazał szukać na forach onkologicznych.
Pozdrawiam A.




P.S.Wiem,ze to mały pikuś ,w porównaniu z Waszymi problemami,ale może
moglibyście mi pomóc.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Mój wynik MR
A jednak zaglądacie na to forum częściej niż myślałam, z czego się
cieszę i dzięki Wam za reakcję na mój wpis.
Otóż problemy z kręgosłupem mam od około 20 lat i wiedziałam o
dyskopatii ale tylko z RTG.Przez ten okres (wychodząc z założenia,że
operacja to ostateczność i co 3 pacjent „ląduje” na wózku
inwalidzkim) co jakiś czas miałam rehabilitacje i okresowo
przynosiło to ulgę – oczywiście wspomagałam się środkami
przeciwbólowymi. Ale …Ale od ponad 3 lat mam silne bóle całego ciała
tzn okresowo w różnych miejscach ale cały czas bolą mnie
biodra,mięśnie pośladków,nogi – stawy i mięśnie. Cały ubiegły rok
zszedł mi na leczeniu właśnie kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego w
poradni leczenia bólu. Najpierw nastawianie, później magnetronic,
laser, ultradźwięki, gimnastyka, a jeszcze później jakiś rodzaj
blokady tzn jednocześnie dostawałam 14 zastrzyków raz w tygodniu
przez 3 kolejne tygodnie i lekarz powiedział,że nie powinno boleć a
reszta to sprawa rozćwiczenia.Nie ćwiczyłam już,bo za mocno
bolało.Jeździłam jeszcze na masaże i rehabilitację metodą uciskową
na więzadła (Rakowskiego) i było tylko gorzej,więc dałam ze
wszystkim spokój. Ratowałam się ketonalem i tramalem co nie
likwidowało tylko zmniejszało ból. W końcu przypadkowo odnowiłam
znajomość z lekarzem, któremu opowiedziałam o moich bólach i on
kieruje moją diagnozą – co prawda przez telefon,bo mieszka
daleko.Wśród innych badań (wszystkie robię za własne pieniądze)
kazał mi zrobić rezonans magnetyczny kręgosłupa, który opisałam na
forum. Sugeruje zrobienie jeszcze RM reszty kręgosłupa i głowy i
konsultację właśnie neurochirurga.Od kilku dni czuję się trochę
lepiej i obywam bez środków przeciwbólowych. Poczytałam Wasze forum
i nie forsuję się tzn nic nie dźwigam (nawet moich małych wnucząt
nie biorę na ręce), staram się troszkę poleżeć w dzień, spokojnie
pospacerować itp. Mam taką możliwość,bo nie pracuję na etacie tylko
wtedy robię swoją robotę w domu kiedy w miarę dobrze się czuję.
Czytam wpisy na forum ale nie wszystko jeszcze ogarniam, bo jestem
wśród Was „nowa” ale ma nadzieję,że nabiorę lepszej orientacji po
jakimś czasie.,kiedy wszystko mi się w głowie poukłada.
Jeśli mogę to teraz jeszcze napiszę czego mi we wpisach brakuje i
czego szukałam (mam nadzieję,że nie obrazicie się za to).Otóż
brakuje mi częstszych wpisów o samopoczuciu poszczególnych osób np.
dzisiaj boli mnie to i to i w celu poprawy brałem taki lub taki lek
albo pospacerowałem itp. Albo dolegliwości nasiliły się,bo …
Ja póki co to stopuję z dalszymi badaniami,siedzę w domu, biorę
antybiotyk, bo jakieś zimowe świństwo przyczepiło się do mnie.
Cieszę się,że jesteście,gdyż w grupie zawsze raźniej.Mam nadzieję,że
znowu ktoś się odezwie.
Pozdrawiam serdecznie.Iga.
Przeczytaj resztę odpowiedzi



Temat: Pogaduchy o lekarzach
Wczoraj byliśmy u prof.Prosta na wizycie.Konkretnie to Filip i Piter
byli.Jestem pod dużym wrażeniem.Oczywiście bardzo pozytywnym,tak
więc te 300,00 od łebka warto było wydać.Tak jak już pisała Ania i
Dorotka takich badań to ja w życiu nie widziałam i myślę że
państwowo to nikt mi ich nie zrobi.Sam fakt że przyjeżdżają do niego
ludzie z daleka o czymś świadczy.Jest to bardzo konkretny ale
zarazem i bardzo sympatyczny Pan,może nie wazelinowaty ale dość
sympatyczny Najpierw poszedł Fil.Lekarz robił mu wszystkie
badania,nic nie mówił.Potem dał mu kropelki do oka i wszedł
Piter.Jejku tego to chyba jeszcze bardziej
przewałkował..hihi.Byliśmy tam od 19.00 aż do 21.30!!!!Po podaniu
kropli wychodzi się i wchodzi następny pacjent a ty czekasz ...bo to
ileś tam czasu trzeba odczekać.
No więc Fil jest zdrów jak ryba( pod względem
okulistycznym).Powiedział że nie ma nawet najdrobnieszych oznak
NF1.Oczywiście doradził by zrobić rezonans bo on pewnych rzeczy nie
jest w stanie zobaczyć Jego zdaniem nic nie wskazuje na NF1.Fil ma
taką narośl w oku.Powiedział że to zmiana barwnikowa,nie przeszkadza
w niczym.Jest taka zasada że jeżeli ona zbyt sie rozrasta to trzeba
ją usunąć.Doradził byśmy poczekali tak do lata i przyszli do nigo na
kontrolę wtedy pomyślimy czy zrobić mu zabieg czy też nie.Powiedział
że trzeba też dziecko przygotować psychicznie do czegoś takiego jak
zabieg na oku,tak więc pomyślimy przed wakacjami co z tym
zrobić.Kurcze,wszystko fotografuje...dokładnie..i potem na kompie
opisuje co i jak,super sprzęt
Co do Pitera: wzięliśmy jego CT z 1988r i prof.oglądał to
zdjęcie.Stwierdził że Piotrek ma bardzo duże szczęście bo ma dość
dużego guza ale ten guz umiejscowił się jakoś w obrębie nerwu
wzrokowego ..a nie na samym nerwie( cholerka że ja z tej biologii
nie byłam pilniejsza...ale chyba dobrze zapamietałam co mówił...jak
nie to sorki ale pilnie uważałam...hihi).Powiedział że ten guz mu w
niczym nie przeszkadz...kompletnie w niczym!Pole widzenia mu zrobił
i wyszło dobre...powiedział że dosłownie minimalnie coś tam by mógł
się przyczepić ale minimalnie.Wadę wzroku w jednym oku ma -0,75 więc
też powiedział że jak na takiego guza to on ma w ogóle bardzo dobry
wzrok!Guzki Lisha ma i to baaaaaaaaardzo dużo.Kurcze teraz na
zdjęciu mogłam sobie dokładnie to wszystko zobaczyć.Jego oko było
jakby w ciapki brązowe .Poprosiłam o zaświadczenia i mi prof. to
wszystko napisał i o Filu i o Piterze.Piter ma sie pokazać mniej
więcej za rok.Powiedział że jak najbardziej wskazany jest rezonans
głowy i oczodołów,ale on jest dobrej myśli.Jego zdaniem mając
takiego guza powinien już nie widzieć.Widać że prof. wie doskonale
na czym ta choroba polega.Wszystko dokładnie
pokazywał,opisywał.Jestem naprawdę zadowolona.Stwierdziłam że muszę
iść też z Zochą,mimo że ona ma ten wzrok badany,ale to co zobaczyłam
wczoraj...jak można zbadać naprawdę porządnie ten wzrok to,to co ona
ma to jest pryszcz.Tak więc może w styczniu po rezonansie pójdę i z
nią.
Tak więc w kieszeni mam mniej ale jestem zadowolona bardzo.Będę
polecała każdemu tego lekarza.
Buziaczki
Iza Przeczytaj resztę odpowiedzi



Strona 3 z 3 • Znaleźliśmy 238 wypowiedzi • 1, 2, 3